Historia pomocy - Rodzina Michalskich | Polscy Sprawiedliwi

Rodzina Michalskich

powiększ mapę

Audio

3 audio

Historia pomocy - Rodzina Michalskich

Antoni i Helena Michalscy mieszkali przed wojną w Piastowie pod Warszawą przy ul. Sowińskiego 6. Antoni był monterem maszyn rolniczych oraz tokarzem. Pracował w Polskich Zakładach Optycznych. W 1931 r. urodził im się syn Sławomir.

Wraz z rozpoczęciem kampanii wrześniowej Antoni został ewakuowany na wschód. Helena zawiozła syna do rodziny w Warszawie, mieszkającej przy ul. Świętojerskiej 12, gdzie chłopiec przeżył oblężenie stolicy. Po kapitulacji Warszawy, został odebrany przez matkę i powrócił do Piastowa, gdzie rozpoczął naukę w szkole powszechnej. Pobierał też prywatne lekcje niemieckiego, często służąc rodzicom za tłumacza, szczególnie w kontaktach z niemieckimi żołnierzami.

Wedle danych z powojennej karty rejestracyjnej w Komitecie Żydowskim Tola i Albert mieszkali przed wojną w Warszawie przy ul. Grochowskiej 191. Po przeniesieniu do getta warszawskiego zamieszkali przy ul. Smoczej 21. Wedle wywiadu udzielonego w 2014 r. w Muzeum Historii Żydów Polskich przez syna Michalskich Sławomira, matka Toli, Milka, zmarła w getcie warszawskim i została pochowana w piwnicy. W kwietniu 1943 r., tuż przed wybuchem powstania w getcie warszawskim Tola zbiegła z getta warszawskiego i zwróciła o pomoc do polskiego znajomego – Mieczysława Wróbla, który był felczerem w ambulatorium kolejowym działającym przy stacji Warszawa Gdańska.  Wróbel – kuzyn Michalskiej – umieścił kobietę początkowo u innego krewnego – Romana Górki na Grochowie. Ten nie mógł jej ukrywać, ale poprosił o pomoc Helenę.

Michalscy odbyli naradę rodzinną, w której uczestniczył ich syn i postanowili przyjąć Tolę pod swój dach. Kobieta przyjechała do Piastowa z włosami ufarbowanymi na blond i została przedstawiona jako kuzynka rodziny. „W zdenerwowaniu Perhydrolem robiła sobie włosy, więc poparzone ręce miała, bo chciała jak najszybciej być blondynką”, wspomina Sławomir Michalski. Według Sławomira Tola była już wówczas w ciąży. Wkrótce dołączył do niej jej mąż Jakub (Albert), który posługiwał się dokumentami na nazwisko Szwejkowski.  „Szwejkiem się bardzo interesował, jemu się bardzo podobała ta powieść, więc wymyślił sobie, że nazywa się Szwejkowski”, relacjonuje Sławomir.  Ze względu na swój tzw. zły wygląd, został przywieziony do Piastowa w mundurze kolejarza i zabandażowaną twarzą pod pozorem bólu zębów.

Tola zaczęła posługiwać się imieniem Genowefa. Pracowała jako krawcowa i w ten sposób pomagała rodzinie Michalskich. 18 października 1943 r. w mieszkaniu Michalskich urodziła syna Kazimierza. W porodzie pomagała Helena Michalska i Mira, Żydówka, która ukrywała się wraz z córką Jolantą u Józefy Dąbrowskiej (zm. 1951) – matki Michalskiej w Piastowie, przy ul. Kopernika 6.

Michalscy ukrywali Szwejkowskich, mimo że do sąsiedniego mieszkania wprowadzili się czterej niemieccy oficerowie. Albert udawał obłożnie chorego, siedział skulony za fotelem, ukrywając dziecko pod kocem i trzymając dłoń na jego ustach. Tylko nocą wychodził do ogrodu.

Po wyzwoleniu w styczniu 1944 r. Szwejkowscy mieszkali krótko w Warszawie przy ul. Grenadierów 39. Tam też zarejestrowali się w Komitecie Żydowskim w 1945 r., a następnie wyjechali do Łodzi, gdzie najprawdopodobniej rozwiedli się. W 1948 r. Tola wyszła za mąż za Jakuba Hampla, który stracił w Zagładzie żonę i troje dzieci. Jakub adoptował Kazimierza. W 1949 r. urodziła im się córka Lidia. Tola prowadziła pracownię krawiecką, zaś jej mąż wydawał prasę w jidisz. Zapewne w 1957 r. wyjechała z rodziną do Francji.Kazimierz, który zmienił imię na Claude pracował jako zecer syjonistycznego czasopisma Unser Wort, a następnie został wybitnym dziennikarzem. W 1998 r. został odznaczony przez Ministra Kultury Catherine Trautmann za jego wysiłki na rzecz języka jidysz. W 2000 r. został laureatem nagrody Cukiermana za wkład do kultury jidysz.

Rodzina Michalskich pozostała w kontakcie korespondencyjnym z Tolą, która rozpoczęła starania o przyznanie Michalskim tytułu Sprawiedliwych wśród Narodów Świata w 1967 roku. Sławomir był na ślubie córki Toli, odwiedzał jej matkę w Paryżu. Po śmierci żony, Antoni ożenił się ponownie. Sławomir przez wiele lat pracował jako pilot Polskich Linii Lotniczych LOT.

W wywiadzie w MHŻP Słowomir podsumował motywację swoich rodziców:  „Po prostu ludzka sprawa. No trzeba, bo ludzie cierpią”.

W 1999 r. Instytut Yad Vashem podjął decyzję o przyznaniu Antoniemu i Helenie Michalscym tytułu Sprawiedliwych wśród Narodów Świata.

Historie pomocy w okolicy

Bibliografia

  • Gutman Israel red. nacz., Księga Sprawiedliwych wśród Narodów Świata, Ratujący Żydów podczas Holocaustu, Kraków 2009
  • Michalski Sławomir, 50 lat pod znakiem żurawia, Warszawa
  • Klara Jackl, Wywiad ze Sławomirem Michalskim, Warszawa 10.01.2014