Sikorski Marian

powiększ mapę
Zdjęć : 7

„Przedstawił nas jako swoją rodzinę i tym oświadczeniem wziął na siebie ogromną odpowiedzialność”. Historia pomocy Mariana Sikorskiego

W czasie okupacji niemieckiej nauczyciel Marian Sikorski mieszkał z żoną, dwiema córkami oraz rodzicami we wsi Swoszowa koło Jasła. Był kierownikiem szkoły w pobliskich Szerzynach, działał w Armii Krajowej. Latem 1942 r., w trakcie zagłady Żydów, udzielił pomocy Alicji Kleinberg i jej córkom – Ewie i Annie – które uciekły z getta w Rabce tuż przed jego likwidacją przez Niemców. Zapewnił im schronienie w swoim domu, a następnie zorganizował fałszywe dokumenty i inną kryjówkę, otaczając je opieką do końca wojny. W 1996 r., w uznaniu pomocy udzielonej podczas Zagłady, Marian Sikorski został uhonorowany tytułem Sprawiedliwego wśród Narodów Świata.


„Matka nasza zwróciła się [...] o pomoc, możliwie szybko, bo czas bardzo naglił. Pan Marian Sikorski natychmiast zareagował pozytywnie i ustalił z Matką dzień, w którym przyjedzie zabrać nas do siebie, aż do czasu kiedy znajdzie dla nas odpowiednie miejsce ukrycia. Pan Sikorski przyjechał na umówione miejsce. Było to skrzyżowanie drogi między Rabką a Skomielną i tam nasza Matka oddała nas pod Jego opiekę”, zapisały w relacji dla Instytutu Yad Vashem w 1995 r. Anna Janowska-Ciońćka i Ewa Janowska-Boisse z domu Kleinberg.

Kraków i Rabka. Losy rodziny Kleinbergów przed wojną i podczas okupacji niemieckiej

Roman Kleinberg i Alicja z Pasterów oraz ich córki, Anna i Ewa, mieszkali w Rabce, miejscowości uzdrowiskowej na Podhalu, do której przeprowadzili się kilka lat przed wojną. Rodzina Kleinbergów od pokoleń związana była z Krakowem, gdzie ojciec Romana, Wilhelm Kleinberg, prowadził ceniony zakład fotograficzny przy ul. Gertrudy. Według rodzinnych przekazów Roman założył pierwszy w Rabce gabinet stomatologiczny. 

Wybuch II wojny światowej we wrześniu 1939 r. zastał Kleinbergów w Krakowie. Alicja wróciła z córkami do Rabki, a Roman został zmobilizowany do Wojska Polskiego. Aresztowany przez Sowietów we Lwowie, trafił do łagru. Zmarł 7 stycznia 1942 r. w Uzbekistanie. 

Gdy pobyt w Krakowie stawał się coraz bardziej niebezpieczny, Alicja postanowiła sprowadzić do Rabki swoją matkę, Laurę Paster, a także swoich teściów, Wilhelma i Antoninę Kleinbergów. Rabka okazała się jednak tragiczną pułapką. W marcu 1941 r. cała rodzina została zamknięta w getcie utworzonym przez Niemców, a latem 1942 r. teściowie i matka Alicji zostali rozstrzelani podczas masowych egzekucji.

Kryjówki i fałszywe dokumenty. Pomoc Mariana Sikorskiego dla Alicji Kleinberg i jej córek

Latem 1942 r., tuż przed rozpoczęciem przez Niemców tzw. likwidacji getta, czyli deportacji Żydów z Rabki do ośrodka zagłady w Bełżcu, Alicja Kleinberg postanowiła uciec z córkami na tzw. aryjską stronę. 

Za pośrednictwem swojego szwagra, Edwarda Kleinberga, skontaktowała się z Marianem Sikorskim, który był spokrewniony z żoną Edwarda, Marią Rembisz. Sikorski – nauczyciel i kierownik szkoły w Szerzynach od 1935 r. – mieszkał w oddalonej o ok. 100 km wsi Swoszowa nieopodal Jasła. Podczas okupacji niemieckiej – jak wynika z późniejszych przekazów jego potomków – działał w Armii Krajowej.

Marian Sikorski zgodził się pomóc Alicji w ucieczce z getta. W lipcu 1942 r. przybył pociągiem na umówione z Alicją Kleinberg miejsce spotkania w okolicach Rabki, aby objąć opiekę nad jej córkami.

„Ze względów bezpieczeństwa, a także dlatego, że Matka była w trakcie starania się o aryjskie papiery, Ona sama miała przyjechać do domu Państwa Sikorskich później”, relacjonowały po wojnie Anna i Ewa.

Dziewczynki przebywały w domu Mariana Sikorskiego i jego żony Janiny przez miesiąc, ucząc się chrześcijańskich modlitw, rytuałów i obyczajów, aby w razie niebezpieczeństwa nie zdradzić swojego żydowskiego pochodzenia. Dziewięcioletnia Ewa i sześcioletnia Anna źle znosiły rozłąkę z matką.

„Ponieważ byłyśmy obie brunetkami i ustawicznie wystraszone po rozłące z naszą Matką, wyróżniałyśmy się wśród innych dzieci do tego stopnia, że rodzina Sikorskich trzymała nas w ukryciu. Po przyjeździe naszej matki Pan Sikorski umieścił nas w pobliskiej wsi Święcany, wynajął nam małą izdebkę, a gospodarzom przedstawił nas jako swoją rodzinę i tym oświadczeniem wziął na siebie ogromną odpowiedzialność za życie całej swojej rodziny, narażając siebie i rodzinę na śmierć w razie zadenuncjowania nas, jako Żydówek”.

Alicja Kleinberg, posługując się fałszywymi dokumentami na nazwisko „Janowska”, podawała się za żonę polskiego oficera, co ułatwiał jej tzw. dobry wygląd. Po zmianie kryjówki rodzina Sikorskich nadal pomagała Kleinbergom, które do końca wojny żyły w skrajnej biedzie w pokoju wynajętym w gospodarstwie rodziny Szynalów.

„W warunkach ogromnego strachu, by nie wykryto naszego pochodzenia i tym samym nie narazić na zagładę szlachetnej rodziny Sikorskich, przetrwałyśmy ten tragiczny okres, mimo różnych okoliczności zetknięcia się z Niemcami, przy równoczesnej podejrzliwości miejscowej ludności”.



Losy po wojnie, uhonorowanie tytułem Sprawiedliwego wśród Narodów Świata

Po wojnie Marian Sikorski wraz z rodziną zamieszkał w Złotowie na ziemiach zachodnich, gdzie uczył w szkole. W 1954 r. przeniósł się z rodziną do Krakowa. Tam znalazł pracę w Spółdzielni Inwalidów, uczył także w zakładzie dla dzieci głuchoniemych. Zmarł w 1972 roku.

Alicja Kleinberg wróciła z córkami do Krakowa, gdzie przez pewien czas tułała się po domach znajomych. Ponownie wyszła za mąż – poślubiła Władysława Nogalę, którego poznała w czasie ukrywania się na wsi

Przez wiele lat córki Alicji ukrywały swoje żydowskie pochodzenie. Anna Janowska-Ciońćka nie mówiła o nim nawet własnym dzieciom, aż do osiągnięcia przez nie pełnoletności. W ostatnich latach uczestniczy w działalności Stowarzyszenia „Dzieci Holokaustu” w Polsce oraz Jewish Community Center w Krakowie. Spotyka się z młodzieżą i współtworzy upamiętnienia, m.in. w Rabce, gdzie powstaje pomnik poświęcony rodzinom Pasterów i Kleinbergów – wskutek działań wojennych zginęło piętnaście spośród dwudziestu sześciu osób.

„Nie bądźcie obojętni na żadną, nawet najmniejszą krzywdę. Nie bójmy się walczyć o dobro”, apeluje Anna Janowska-Ciońćka w wywiadzie z kolekcji historii mówionej Muzeum POLIN, przywołując słowa Mariana Turskiego. 

20 maja 1996 r., na wniosek ocalałych Anny Janowskiej-Ciońćki i Ewy Janowskiej-Boisse, Instytut Yad Vashem uhonorował pośmiertnie Mariana Sikorskiego tytułem Sprawiedliwego wśród Narodów Świata.