Ceremonia Sprawiedliwych w Łazienkach Królewskich w Warszawie

Mateusz Szczepaniak / English translation: Andrew Rajcher, 28 maja 2019
„Radość nasza jest ogromna, że ona żyje, jest z nami” – mówiła Maria Lauferska o ocaleniu Stelli Zylbersztajn przez jej rodziców, Kazimierza i Annę Gałeckich. 27 maja 2019 r. potomkowie ratujących oraz ocalała z Zagłady spotkali się podczas ceremonii pośmiertnego uhonorowania Polek i Polaków tytułem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Podczas uroczystości w Teatrze Królewskim – Starej Oranżerii w Łazienkach Królewskich w Warszawie, tytuł ten przyznano kolejnym dwudziestu trzem osobom.

Łazienki Królewskie to oaza, to jedno z nieliczny miejsc w Warszawie, które przetrwało do naszych czasów w niemal niezmienionej XVIII-wiecznej formie. W czasie II wojny światowej starano się, aby to miejsce, tak ważne dla polskiej kultury, było niedostępne. Żydzi jako pierwsi pozbawieni zostali prawa wstępu do Łazienek.

– mówił dr hab. Zbigniew Wawer, dyrektor Muzeum Łazienki Królewskie w Warszawie.

Ceremonia uhonorowania Sprawiedliwych wśród Narodów Świata odbyła się w Teatrze Królewskim – Starej Oranżerii w Łazienkach Królewskich w Warszawie po raz drugi: czytaj o ceremonii z 20 kwietnia 2017 r. » 

Wzięli w niej udział m.in. przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, rodziny osób uhonorowanych tytułem Sprawiedliwych i ocalałych z Zagłady, a także jedna z uratowanych – Kochava Tzur (Stella Zylbersztajn). List do uczestników skierował Jarosław Sellin, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego.

Podczas wojny zwykli ludzie zostali zmuszeni do dokonywania niemożliwych wyborów. Nie wszyscy zdali ten egzamin z człowieczeństwa – podkreśliła ambasador Izraela w Polsce, Anna Azari. Minister rolnictwa i przewodniczący polsko-izraelskiej grupy parlamentarnej, Jan Krzysztof Ardanowski, dodał: Są dobrzy i źli ludzie, i ci dobrzy mają twarz tych, którzy ratowali Żydów. Byli również ci źli, których twarzy nie chcemy pamiętać.

Ceremonii towarzyszył występ artystyczny Jolanty Kaufman i Ludmiły Jeżowskiej, które wykonały utwory skomponowane przez zmarłą kilka tygodni temu Sprawiedliwą wśród Narodów Świata, Barbarę Strzelecką (1928–2019). Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk otworzył w Królewskiej Galerii Rzeźby wystawę poświęconą mjr. Jerzemu Radwankowi (1919–2001), uhonorowanemu tytułem Sprawiedliwego w 1990 r. za ratowanie Żydów w Auschwitz.

Historie Sprawiedliwych

Podczas ceremonii 27 maja 2019 r. uhonorowani zostali pośmiertnie: Franciszek i Regina Blaszko, Stanisław i Helena Borowscy, Krystyna Bryk, Józef i Anna Budyńscy, Jan i Maria Burbutowscy, Kazimierz i Anna Gałeccy, Friedrich i Danuta Heckermann, Józef Izdebski, Antoni i Matylda Maliszewscy z córką Marią, Jakub i Janina Krajewscy, Aniela Roland, Szczepan Mariana Stankiewicz, Józef i Zofia Wysmulscy. 

Poniżej przedstawiamy ich historie.

* * *

Franciszek i Regina Blaszko mieszkali w Małej Wólce koło Grajewa (woj. podlaskie). Franciszek był kolejarzem, a w wolnych chwilach zajmował się naprawą obuwia. W 1942 r., podczas niedzielnego kazania, usłyszał jak miejscowy ksiądz zwrócił się z prośbą do wiernych, by pomogli dzieciom z sierocińca w pobliskim Szczuczynie. W okolicy mówiono, że przebywają tam żydowskie dzieci. Franciszek postanowił pomóc 4-letniemu Benjaminowi Katzowi, zabierając go do swojego domu. Chłopiec został ochrzczony i otrzymał imię Remigiusz (Remek). Po wojnie Blaszkowie przenieśli się z nim i 9-letnim synem do Wrocławia. W 1947 r. postanowili oddać chłopca do sierocińca prowadzonego przez Komitet Żydowski w Krakowie. Tam po raz pierwszy dowiedział się o swoim żydowskim pochodzeniu. Następnie wyemigrował do Izraela.

Podczas ceremonii laudację ku czci Franciszka i Reginy Blaszków wygłosiła córka Benjamina Katza, Noga Murdoch. Medal i dyplom honorowy Sprawiedliwych odebrał Jerzy Kuźma.

*

Stanisław i Helena Borowscy mieszkali w Łomży (woj. mazowieckie). Jesienią 1942 r. zwrócili się do nich o pomoc dawni sąsiedzi – Icchak i Miria Gruszniewscy z synami Pichasem i Szymonem, którzy wydostali się z tamtejszego getta. Helena skierowała ich do rodziny swojego brata, Jana i Marii Burbutowskich, którzy mieszkali w pobliskiej wsi Gielczyn. Ci ukryli żydowską rodzinę w lesie, dostarczając im żywność. W listopadzie Gruszniewscy postanowili się rozdzielić, szukając ciepłego schronienia na zimę. 6-letni Pinchas zwrócił się o pomoc do Heleny Borowskiej. Przebywał u niej przez dwa tygodnie, a następnie wędrował od wsi do wsi, zatrudniając się u różnych chłopów aż do wyzwolenia. 3-letni Szymon przebywał w gospodarstwie Burbutowskich, następnie zaopiekowała się nim rodzina Witkowskich. Po wojnie zamieszkał w USA razem ze swoim starszym bratem. Ich rodzice nie doczekali końca wojny. W 1944 r. zostali przekazani przez pracujących w lesie Polaków w ręce kolaboranta, Gałeckiego, który wydał ich Niemcom. Trafili do więzienia w Zambrowie, a stamtąd prawdopodobnie do Auschwitz.

Podczas ceremonii medal i dyplom Sprawiedliwych odebrała potomkini Stanisława i Heleny Borowskich, Maria Kozłowska, oraz potomek Jana i Marii Burbutowskich, Janusz Burbutowski.

*

Józef i Anna Budyńscy oraz ich córka Krystyna Bryk mieszkali w Krzywcach koło Tarnopola (dziś Ukraina). Od 1943 r. udzielali schronienia siostrom Manii i Betty Bluhmanom, które razem z matką i bratem uciekły z getta w Borszczowie. Początkowo ukrywały się w lesie, następnie Mania skontaktowała się ze swoją koleżanką z klasy Krystyną, która powiadomiła swoich rodziców. Ci zgodzili się udzielić pomocy siostrom – przez półtora roku ukrywali je w stodole, następnie w oborze, a także dostarczali im żywność.

Podczas ceremonii medal i dyplom Sprawiedliwych odebrały potomkinie bohaterów, Bogumiła Bryk-Kruszyńska i Jadwiga Tuszyńska-Bryk.

*

Kazimierz i Anna Gałeccy mieszkali w okolicach Łosic (woj. mazowieckie). Od sierpnia 1942 r. udzielali pomocy Stelli Zylbersztajn (Kochavie Tzur), która uciekła z łosickiego getta podczas akcji likwidacyjnej. W następnych miesiącach 15-letnia dziewczyna często zmieniała kryjówki. W 1943 r. dotarła do opuszczonego – jak jej się wydawało – domu we wsi Hoja. Tam poznała Józefa Izdebskiego z żoną i trójką małych dzieci, którzy utrzymywali się z haftu. Pomimo życzliwości rodziny, Stella czuła, że w jej obecności żyją w ciągłym strachu, dlatego po dwóch tygodniach postanowiła szukać innej kryjówki. Izdebsccy powiedzieli jej, że zawsze może do nich wrócić. Stało się tak już po kilku tygodniach, gdy Stella zachorowała na tyfus. U Izdebskich spędziła najgorsze dni swojej choroby. Po wojnie przyjęła chrzest i wstąpiła do klasztoru karmelitanek bosych w Poznaniu. W 1969 r. wyemigrowała do Izraela, gdzie przez wiele lat pracowała jako pielęgniarka w domu opieki społecznej.

Od 1981 r. Stella Zylbersztajn przyczniła się do uhonorowania tytułem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata 26 Polek i Polaków, którzy udzielili jej pomocy podczas Zagłady. Przybyła także na ceremonię uhonorowania Kazimierza i Anny Gałeckich oraz Józefa Izdebskiego. Z jej rąk medal i dyplom Sprawiedliwych odebrali potomkowie bohaterów, Maria Lauferska i Marek Domański.

*

Aniela Roland mieszkała w Warszawie. Od marca 1943 r. udzielała schronienia Maurycemu Laibachowi (znanemu jako Jan Kociński), który w sierpniu 1942 r. wydostał się z getta warszawskiego. Na początku ukrywał się u rodziny Gocławskich, a następnie kilkakrotnie zmieniał miejsce ukrywania. W domu Anieli Roland przebywał do wybuchu powstania warszawskiego w sierpniu 1944 roku. W tym czasie córka Anieli, Danuta, poślubiła Niemca o antyfaszystowskich poglądach, który zaprzyjaźnił się z Maurycym. Po wybuchu powstania Friedrich i Danuta Heckermannowie przenieśli się do Berlina, natomiast Aniela z Maurycym dotarli do Krakowa. W październiku 1944 r. przez Wiedeń udali się do Heckermannów. Maurycy przebywał u nich w Berlinie do końca wojny.

Podczas ceremonii medal i dyplom Sprawiedliwych odebrali Maria Heckermann, Witold i Krystyna Wilińscy.

*

Jakub i Janina Krajewscy mieszkali we wsi Krajewo-Budziły (woj. mazowieckie). Od 1942 r. udzielali schronienia Surze Bursztyn (Barbarze Tyl), która pochodziła z Wołomina koło Warszawy. Latem 1942 r. razem ze swoją rodziną została deportowana do Radzymina, a stamtąd do ośrodka zagłady w Treblince. Tam, korzystając z panującego chaosu, udało się jej uciec. Krążyła po okolicy w poszukiwaniu schronienia. W swojej relacji pisała: 

Wędrowałem po polach i lasach, żywiąc się głównie leśnymi owocami. Byłam brudna, ranna i głodna. Spotkani ludzie bali się mi pomóc. W końcu dotarłam do Jakuba i Janiny Krajewskich. Pomimo wielkiego strachu i obaw przed sąsiadami, partyzantami i hitlerowcami, przyjęli mnie do swojego domu. Byłam u nich aż do 1948 roku. Nie jestem w stanie wyrazić słowami, co zrobili dla mnie Krajewscy, ryzykując życiem, by ocalić żydowskie dziecko. Zwracam się z prośbą do Państwa Izrael, mojego państwa, by godnie ich uczcić.

Podczas ceremonii medal i dyplom Sprawiedliwych odebrali Elżbieta Cikowska i Tadeusz Krajewski.

*

Maria Maliszewska mieszkała samotnie w Wołominie. Jeszcze przed wojną poznała Fanię Warman, studentkę prawa na Uniwersytecie Warszawskim. Gdy ta trafiła do wołomińskiego getta, Maria dostarczała jej paczki i próbowała przekonać ją do ucieczki na tzw. aryjską stronę. Nastąpiło to dopiero podczas akcji likwidacyjnej getta. Fania na krótko schroniła się u przyjaciółki, a następnie przez kilka miesięcy u jej rodziców, Antoniego i Matyldy Maliszewskich. Z pomocą Marii otrzymała od miejscowego księdza fałszywe dokumenty tożsamości, a później także niemieckie pozwolenie na pracę. Po rewizji gestapo w domu Maliszewskich, przeniosła się do pobliskiego lasu, a następnie postanowiła udać się do Warszawy. Tam znalazła pracę jako służąca u polskiej rodziny. Po powstaniu warszawskim wraz z ludnością cywilną Warszawy znalazła się w obozie przejściowym w Pruszkowie. Po wojnie Fania stale utrzymywała kontakty z rodziną Maliszewskich. W 1968 r. wyemigrowała z Polski do Kanady.

Podczas ceremonii medal i dyplom Sprawiedliwych odebrał z rąk córki Fanii Warman, Anny Halber, potomek Antoniego i Matyldy Maliszewskich, Andrzej Kielczewski.

*

Szczepan Marian Stankiewicz mieszkał we wsi Żabno koło Radomyśla nad Sanem (woj. podkarpackie). Od 1942 r. udzielał schronienia Marii Kirszenbaum-Trześniewskiej wraz z trzema córkami – 19-letnią Reginą, 17-letnią Miriam i 15-letnią Rysią. Znali się jeszcze przed wojną, gdy Stankiewicz był klientem w sklepie Marii i jej męża. Podczas ukrywania w domu Stankiewicza, Kirszenbaumowie początkowo płacili mu za jedzenie, lecz wkrótce skończyły się im środki. W pomoc włączył się sąsiad Dominik Głowacki, który przynosił do domu Stankiewicza ziemianki, mleko i chleb, a także słomę by zrobić łóżka dla ukrywanych. Po wojnie Maria z córkami wyjechała do Izraela.

Podczas ceremonii medal i dyplom Sprawiedliwych odebrała Krystyna Pawłowska.

*

Józef i Zofia Wysmulscy mieszkali w Moszenikach. Udzielali pomocy Nachumowi i Stefie Goldbergom, Hirszowi Rubinsteinowi oraz żydowskiej dziewczynie o nieznanej tożsamości. W wyniku przeprowadzonej w domu Wysmulskich rewizji, Niemcy rozstrzelali Zofię, a ukrywających się Żydów spalili żywcem. Józef ocalał, uciekając z młodszym bratem do sąsiedniego Grabowa.

Podczas ceremonii medal i dyplom Sprawiedliwych odebrali z rąk krewnego Nachuma Goldberga, Gilada Levine'a Goldberga, potomkowie Józefa i Zofii Wysmulskich, Kazimiera Grosfeld, Krystyna Monti oraz Anna, Bogdan, Jan, Krzysztof i Maria Wysmulscy.

* * *

Informacje o procedurze przyznawania przez Instytut Yad Vashem w Jerozolimie najwyższego cywilnego odznaczenia Państwa Izrael, tytułu Sprawiedliwych wśród Narodów Świata, znajdziesz na naszym portalu: Kryteria Yad Vashem.