Sprawiedliwi w Norwegii

60 proc. żydowskiej populacji Norwegii uciekło w czasie wojny do Szwecji. Niektórzy podróżowali na własną rękę, innym pomogli znajomi albo prywatni przedsiębiorcy. Jednak zdecydowanej większości Żydów pomagały grupy powiązane z norweskim ruchem oporu.

Inwazja i okupacja

9 kwietnia 1940 r. Norwegia, bez ostrzeżenia, zaatakowana została przez nazistowskie Niemcy. Nieprzygotowane wojska norweskie stawiały opór przez 62 dni, ale mimo pomocy sił brytyjskich, francuskich i polskich zmuszone były złożyć broń na początku czerwca.

Król i rząd Norwegii został ewakuowany do Anglii, gdzie utworzono rząd na uchodźstwie. Hitler wyznaczył Josefa Terbovena na swojego osobistego pełnomocnika (Reichskommissar) w Norwegii. Początkowe próby współpracy z pozostałościami aparatu biurokratycznego Norwegii zakończyły się na początku jesieni 1940 r., a coraz więcej władzy zyskiwała norweska partia nazistowska z Vidkunem Quislingiem na czele. Nieudane próby poddawania wpływom nazistowskim znacznych segmentów społeczeństwa, w tym kościoła i szkolnictwa, podejmowane przez norweskich faszystów, były głównym motorem rodzącego się w kraju cywilnego i wojskowego ruchu oporu.

Żydowska mniejszość

W momencie niemieckiej inwazji w Norwegii przebywało około 2200 Żydów, z czego ok. 500 nie było obywatelami tego kraju. Zaraz po agresji Niemiec grupa ok. 15 tys. Norwegów, w tym wielu Żydów, szukała schronienia w Szwecji. Kiedy działania zbrojne na terenie kraju zostały zakończone, a sytuacja wydawała się stabilizować, wielu z nich, także Żydów, wróciło do swoich domów. Grupa 100 osób żydowskiego pochodzenia, która zdecydowała się zostać w Szwecji, składała się w większości z uchodźców, którzy uciekli do Norwegii z Europy Środkowej. Norwegia nie była ich ojczyzną, więc opuszczając ją, nie mieli wiele do stracenia. Przede wszystkim jednak mieli świadomość, jakie ryzyko niesie dla Żydów funkcjonowanie w nazistowskim terrorze.

W maju 1940 r. skonfiskowano odbiorniki radiowe Żydom, a rok później także reszcie społeczeństwa. W tym samym miesiącu dwie gminy żydowskie dostały nakaz przekazania władzom list swoich członków. Oprócz pojedynczych akcji organizowanych przez Niemców i norweskich nazistów, sytuacja w kraju była stabilna, a Żydzi nie byli obiektem większych represji. Żydowska społeczność nie została odizolowana od reszty narodu, a jej członkowie nie byli zmuszeni do noszenia na ubraniach żadnych identyfikujących ich oznaczeń. W 1941 r. rozpoczęła się jednak coraz to intensywniejsza antysemicka kampania propagandowa w kontrolowanej przez nazistów prasie.

Jeszcze przed atakiem Niemiec na Związek Radziecki w lecie 1941 r. dokonano masowych aresztowań mężczyzn żydowskiego pochodzenia z północnej Norwegii, a także komunistycznych i socjaldemokratycznych polityków. Odpowiedzialni za nie Niemcy i norwescy kolaboranci obawiali się, że ostre traktowanie Żydów wywoła wśród Norwegów falę protestów, ale mimo to od stycznia 1942 r. żydowskie dowody osobiste podbijane były czerwoną literą J.

Zniszczenie i oszustwo

W 1942 r. niemieckie represje w Norwegii znacznie się wzmocniły. Pod koniec października podporządkowane Niemcom struktury policji dokonały zaplanowanych wcześniej aresztowań żydowskich mężczyzn w wieku powyżej 15 lat w ramach błyskawicznej, trwającej jedną noc operacji. Mężczyzn tych zamknięto w obozach więziennych, a najstarszy członek rodziny pozostający na wolności, czyli w praktyce – kobieta, musiał codziennie zgłaszać się do lokalnego komisariatu. Po kilku tygodniach wypuszczono mężczyzn powyżej 65 roku życia, dając społeczności nadzieje na poprawę sytuacji. Niewątpliwie jednak działanie to było zaplanowane i służyło oszukiwaniu społeczeństwa.

W wyniku aresztowań setki żydowskich rodzin znalazło się w niezwykle trudnej sytuacji. Dwa tygodnie przez łapanką mężczyzn wprowadzono szereg restrykcyjnych przepisów. Próba ucieczki z kraju lub pomocy uciekinierom groziła karą śmierci. Jeśli komuś udało się uciec, odwet brano na członkach jego rodziny, a nawet na bliskich znajomych. Przez to niektóre rodzinny musiały pozostać w kraju, a kobiety niechętnie decydowały się na ucieczkę, wiedząc, że bliscy trzymani w niewoli mogą za to zapłacić. Oprócz tego, żydowskim kobietom ciężko było wiązać koniec z końcem. Przynosiły więźniom jedzenie, ubrania, buty i inne przedmioty. Mężczyźni przebywający w areszcie mogli korespondować z rodziną za pomocą pocztówek, na których przekazywali im listy potrzebnych rzeczy.

Ucieczka stała się jeszcze bardziej niebezpieczną i ryzykowną alternatywą. Co więcej, jesienią 1942 r. mówiło się, że wojna niedługo się skończy. Zaledwie miesiąc później, 26 listopada 1942 r., aresztowano żydowskie kobiety i dzieci, a większość z nich została deportowana z kraju jeszcze tego samego dnia i wysłana do Auschwitz, gdzie dotarła 1 grudnia.

Niewyobrażalne

Większość żydowskiej populacji Norwegii przyzwyczajona była do życia w praworządnym społeczeństwie demokratycznym. Niewyobrażalne było dla nich stracić ochronę, którą zapewniano im do tej pory. W Norwegii antyżydowskie represje, wraz z  finalną akcją, podczas której w krótkim okresie dokonano masowych aresztowań i likwidacji zasobów gospodarczych Żydów, sprawiły, że społeczność żydowska nie była w stanie w porę zareagować na grożące jej niebezpieczeństwa. Wielu osobom wydawało się, że aresztowania dotyczą tylko mężczyzn. Nikt nie był świadomy systemowej eksterminacji Żydów w całej Europie, dotykającej także kobiety, dzieci, osoby starsze i chore. Tego rodzaju zbrodnie nie  mieściły się ludziom w głowie. Tym bardziej nie wierzyli, że do podobnego okrucieństwa mogłoby dojść „tutaj”.

Ruch oporu

W lecie i jesienią 1942 r. główna konspiracyjna organizacja wojskowa, znana pod nazwą Milorg, została znacznie osłabiona, a setki jej członków trafiły do więzienia. Wiele ugrupowań musiało zawiesić wszelką działalność, żeby przetrwać w formie podziemnych organizacji. W okresie aresztowań Żydów podziemie wojskowe zajmowało się reorganizacją struktur przywódczych i kanałów komunikacji. Cywilne grupy oporu oraz ugrupowania związane z ruchem komunistycznym borykały się z podobnymi problemami. Wszystkie konspiracyjne organizacje były ze sobą połączone gęstą siecią powiązań, co niosło za sobą duże ryzyko infiltracji.

Organizacje działające w ramach ruchu oporu musiały zapewnić bezpieczeństwo setkom ujawnionych członków, a najlepszym wyjściem było przeniesienie ich do Szwecji. W tym samym czasie Żydzi, którym udało się uniknąć aresztowań, potrzebowali natychmiastowego transportu za granicę. W ruchu oporu działali głównie młodzi i sprawni ludzie, mężczyźni i kobiety.

Istniejące w tamtym czasie organizacje zajmujące się transportem ludzi za granicę nie były w stanie sprostać potrzebom setek osób desperacko starających się uciec z kraju. Naprędce zaczęto zakładać nowe organizacje, które miały wziąć na siebie ciężar większości operacji i uratować sytuację.

Nowe organizacje pomocowe

Najważniejszą z tego typu organizacją była grupa Carl Fredriksens Transport, którą dowodził zawieszony w obowiązkach policjant, ogrodnik i inspektor transportu. Ważną postacią w organizacji była też jego żona. Szeroko zakrojoną operację zainicjował dowódca konspiracyjnej organizacji wojskowej. Carl Fredriksens Transport otrzymał również pomoc finansową od cywilnych ugrupowań działających w podziemiu. W ciągu sześciu tygodni, od końca listopada 1942 r. do połowy stycznia 1943 r., organizacji udało się przemycić przez granicę ze Szwecją kilkaset osób. Około 300-400 członków organizacji miało żydowskie pochodzenie lub związki z norweską społecznością Żydów.  Carl Fredriksens Transport udało się dokonać niemożliwego – organizacja wywoziła uchodźców ukrytych w ciężarówkach z Oslo i dostarczała ich pod granicę ze Szwecją. Bez jej pomocy nie udałoby się uratować wielu dzieci, osób starszych lub chorych. Istniało również inne ugrupowanie, powiązane z komunistami, które zajmowało się transportem Żydów w podobny sposób, ale inną trasą.

Jedną z najgłośniejszych operacji pomocowych była ewakuacja żydowskiego sierocińca w Oslo, w którym mieszkało 14 dzieci. Osobami biorącymi udział w akcji były głównie kobiety. Historię ewakuacji sierocińca pokazano w filmie fabularnym z 1958 roku oraz w dokumencie wyprodukowanym w 2016 roku.

Nowa grupa uchodźców

Większość z 1200 Żydów, którzy uciekli z Norwegii do Szwecji, zaczęła się ukrywać jeszcze przed dwiema łapankami przeprowadzonymi w październiku i listopadzie 1942 roku. W grupie tej znajdowały się osoby w bardzo różnym wieku, od niemowląt po ludzi starszych. Dla osób zapewniających im pomoc była to całkowicie nowa sytuacja. Istniejące do tej pory organizacje pomocowe nie były w stanie sprostać presji tak wielkiej grupy ludzi desperacko próbującej wydostać się z kraju. Naprędce zaczęto zakładać nowe organizacje, które miały wziąć na siebie ciężaroperacji i uratować sytuację. Nowa grupa uchodźców przyczyniła się do wzrostu napięcia i stresu w siatce podziemnych organizacji, co z kolei w niektórych miejscach wywoływało antyżydowskie nastroje.

Masowych aresztowań mężczyzn żydowskiego pochodzenia pod koniec listopada 1942 r. dokonano bez ostrzeżenia, ale niektórym osobom udało się uciec. Natomiast miesiąc później, kiedy zaplanowano podobną akcję wymierzoną w kobiety, dzieci i osoby starsze, informacja o operacji rozprzestrzeniła się z pewnym wyprzedzeniem. Trudno oszacować, ile dokładnie osób się do tego przyczyniło, ale pewnym jest, że kilkaset osób zostało ostrzeżonych o niebezpieczeństwie kilka dni lub godzin przez rozpoczęciem aresztowań 26 listopada 1942 roku. W akcji informowania ludności żydowskiej o łapankach brali udział policjanci, członkowie ruchu oporu i zwykli obywatele.

Ukrywanie się

Wielu Żydów opuściło swoje mieszkania i zaczęło ukrywać się w domach przyjaciół lub znajomych z pracy. Później zabierano ich do innych kryjówek. Dla wielu  norweskich obywateli, którzy przyjęli pod swój dach Żydów na jesieni 1942 r., był to pierwszy w życiu akt działalności konspiracyjnej.  Duża część tych osób zaczęła później pomagać innym grupom lub pojedynczym osobom szukającym schronienia w czasie wojny, przez co narażali siebie i swoje rodziny na wielkie ryzyko.

Odcinki na drodze ucieczki

Pośrednicy pomagali Żydom skontaktować się z grupami organizującymi transporty za granicę. Największe organizacje zazwyczaj zapewniały im pomoc w przemieszczeniu się z kryjówek do punktów zbiórki. Wiele osób informowało transporty o przeszkodach lub niebezpieczeństwach czyhających po drodze. Niektóre trasy przewozu Żydów podzielone były na kilka etapów. Część z nich była niezwykle wyczerpująca i wymagała wielogodzinnego marszu przez gęsty las i górzysty teren, do czego czasem zmuszone były również dzieci i osoby starsze. Bywało, że podróżujący spędzali noc na farmach położonych na odludziu, a ich gospodarze zapewniali gościom prowiant i miejsce do spania. Podczas ostatniego etapu transportu, prowadzącego przez granicę kraju, Żydzi często kierowani byli przez specjalnych przewodników, doskonale zaznajomionych z terenem. Zdarzało się jednak, że musieli przejść tę trasę samodzielnie, ślepo podążając za instrukcjami, które przekazali im przewodnicy.

Pieniądze

Kilku prywatnych przedsiębiorców niewątpliwie wzbogaciło się na pomocy Żydom, ale przeprowadzone do tej pory badania pokazują, że osobiste korzyści nie były główną motywacją większości pomagających. Największe nielegalne organizacje pomocowe miały ustalone ceny, wahające się od 100 do 300 koron norweskich i obowiązujące tylko dla osób, które były w stanie je opłacić. W 1942 r. średnia roczna płaca w Norwegii wynosiła 3900 koron. Pieniądze grały istotną rolę przy organizowaniu ucieczki, jako że konieczne było wynajęcie ciężarówek i zdobycie paliwa na czarnym rynku. W przypadku większych organizacji środki zebrane od Żydów były niewystarczające. Jedynym wyjściem było zdobywanie środków innymi kanałami, głównie od pozostałych organizacji pomocowych i rządu na uchodźstwie. Czasami uchodźcom bez środków do życia dawano gotówkę niezbędną, by przeżyć kilka pierwszych dni w Szwecji.

Porównanie z Danią

Od czasu zakończenia wojny raz na jakiś czas zaognia się dyskusja na temat tego, w jakim stopniu Norwegowie zaangażowali się w pomoc swoim żydowskim współobywatelom. W tym zakresie Norwegia jest często porównywana z Danią. W tym nierównym zestawieniu Norwegia wypada dość blado, zwłaszcza jeśli przyjrzeć się na suchym danym liczbowym i procentowi osób, które przeżyły. Duńscy cywile i rozmaite grupy oporu uratowały 95% żydowskiej populacji Danii, transportując Żydów do Szwecji w październiku 1943 roku. Trzeba jednak podkreślić, że sytuacja w obu krajach była zupełnie inna, więc ich porównywanie jest co najmniej problematyczne.

Nagradzanie pomagających

W ostatnich latach uhonorowano wielu Norwegów, którzy pomagali Żydom w czasach wojny. W okresie powojennym  organizacjom, które pomagały Żydom uciekać do Szwecji, poświęcano jednak niewiele uwagi. Część z osób zaangażowanychzostała nagrodzona, ale większość na zawsze pozostanie anonimowa. Często zapomina się o zwykłych ludziach, którzy dali Żydom schronienie w swoich domach zaraz po tym, jak ostrzeżono ich o planowanych łapankach. W 1977 r. Instytut Yad Vashem przyznał kolektywny tytuł „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata” „działaczom norweskiego ruchu oporu, którzy pomagali Żydom”.

– – –

Mats Tangestuen, Muzeum Żydowskie w Oslo