Zmarła Sprawiedliwa Helena Barnik
Pani Helena Barnik w podwarszawskiej Zielonce wraz z rodziną udzielała pomocy dwóm zaprzyjaźnionym Żydówkom – Cyporze i Dorze Grodzickim, które uciekły z getta w Wołominie i ukryły się w cegielni, którą kierował ojciec pani Heleny.
Szymańscy zaopiekowali się nimi mimo trudnej sytuacji materialnej i ciągłego zagrożenia. Zapewnili im nie tylko dach nad głową, ale także jedzenie i stałą opiekę. Dzięki swoim kontaktom w polskim podziemiu, brat pani Heleny, Leon, zdobył dla dziewcząt tzw. aryjskie dokumenty, a to pozwoliło im na znalezienie pracy w Warszawie. Wielokrotnie jednak w momentach szczególnego zagrożenia Cypora i Dora wracały do Szymańskich, którzy zawsze przyjmowali je z otwartymi ramionami. Dzięki pomocy Szymańskich dziewczęta przeżyły wojnę.





