W Lublinie uhonorowano Sprawiedliwych
Państwo Sadurscy udzielili schronienia Margicie Weiss-Lowej, młodej czeskiej Żydówce, której wcześniej nie znali. Dziewczyna przez rok ukrywała się w specjalnie zaaranżowanej kryjówce pod stodołą. Na zewnątrz wychodziła tylko w nocy. Przeżyła wojnę. W imieniu rodziców medal i dyplom odebrał pan Stanisław Sadurski. W ceremonii wziął udział także syn ocalałej Eliezer Zinovich i otrzymał od Sadurskich niezwykłą pamiątkę: bluzkę, którą Margita własnoręcznie haftowała w czasie ukrywania się. Przez lata nosiły ją kolejne pokolenia córek Sadurskich.
Stefania Bojarska udzieliła pomocy Józefowi Reznikowi. Do jej domu przy ulicy Drewnianej w Lublinie przyszedł w nocy. Wcześniej znali się tylko przelotnie. Stefania ukryła go w komórce. Przeżył wojnę i wyemigrował do Izraela. Odznaczenie dla mamy odebrała Jolanta Kopczyńska. Wzruszony Yaakov Reznik, syn ocalonego, wręczył pani Jolancie torbę pomarańczy jako symboliczny znak wdzięczności. Po wojnie przez lata jego ojciec wysyłał Stefanii paczki z pomarańczami.





