Najnowszy film Feliksa Falka „Joanna” przypomina o Sprawiedliwych
„Joanna” jest przykładem historii autentycznej, odzwierciedla postępowanie tysięcy Sprawiedliwych wśród Narodów Świata.
Film zachwycił widzów 35 Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Otrzymał nagrodę za scenariusz i rezyserię.
Krytyk Filmowy Tadeusz Sobolewski wystawił „Joannie” bardzo dobrą recenzję. Na łamach Gazety Wyborczej napisał:
"Joanna" Falka wyróżnia się klasyczną konstrukcją scenariusza, w którym los zastawia na bohaterkę pułapkę. Ten film, dziejący się w Krakowie, wnosi do polskiego kina nieczęsty element - jest obrazem okupacyjnego "życia na niby" mającego pozory normalności. Urzędy Generalnej Guberni obsadzone są przez Polaków. Bohaterka filmu, Joanna (Urszula Grabowska), bezskutecznie czekająca na list od męża z oflagu, przygarnia małą dziewczynkę, Żydówkę, której matkę zabrano w łapance. Staje się w ten sposób nosicielką tajemnicy, której nie może zdradzić nawet przed najbliższymi. Natomiast z konieczności musi korzystać z pomocy wrogów, w oczach "swoich" stając się zdrajczynią, jak bohaterka "Jak być kochaną" pamiętnego filmu Hasa. Końcowy, symboliczny obraz podpowiada łzawo i religijnie - przechowywanie małej Róży było golgotą Joanny. Jednak głębszy sens tej opowieści jest przewrotny i gorzki: przechowywanie dziecka niosło ze sobą większe ryzyko ze względu na swoich, wzajemnie kontrolujących patriotyczną przyzwoitość.
Więcej o filmie





