Kolejni Polscy Sprawiedliwi: Błońscy i Skopowie

Maria Zawadzka, 16 listopada 2016
Instytut Yad Vashem przyznał pośmiertnie tytuł „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata” rodzinom Skopów z Woźnik i Błońskich z Koziegłów za ratowanie Żydów w czasie drugiej wojny światowej.

Józefa i Antoni Błońscy oraz Marta i Andrzej Skopowie  uratowali w czasie okupacji hitlerowskiej nastoletniego Tzvi Noricha, który był ukrywany w ich gospodarstwach przez ponad dwa lata.

Norich urodził się w 1928 roku w Chorzowie – jego ojciec przeniósł się tam z Zawiercia. Matka Tzvi, Tenia Bloch, pochodziła z Woźnik. Jej ojciec miał w Masłońskiem młyn i handlował zbożem, z kolei drugi dziadek Tzvi prowadził w Zawierciu piekarnię.

Rodzina Norichów usiłowała 3 września 1939 roku uciec przed Niemcami pociągiem towarowym, ale nie udało im się to – po trzech dniach dotarli w okolice Wolbromia, skąd zostali zawróceni na Śląsk.

W listopadzie 1942 trafili do getta w Będzinie. Podczas jego likwidacji ukryli się w domu, a Tzvi został wysłany do mieszkającej w Woźnikach Marty Skop, siostry przyjaciółki jego matki.

Czternastoletni chłopiec trafił do domu Andrzeja Skopa 20 lipca 1943 roku. Spędził w jego gospodarstwie 8 miesięcy. Później jego kryjówka przestała być bezpieczna – do domu Skopów przyjechali ludzie z Chorzowa, którzy rozpoznali Noricha i wiedzieli, że jest Żydem.

Tzvi zaczął się wtedy tułać po okolicznych wsiach, szukając schronienia. W ten sposób trafił do Koziegłów-Rosochacza, gdzie pomocy i schronienia udzieliła mu rodzina Błońskich. Przedstawił im się jako Józek Łukasik ze wsi Grodziec. Przebywał u nich 14 miesięcy – do przyjścia Armii Czerwonej. Dopiero po wyzwoleniu powiedział im o tym, że jest Żydem.

W sierpniu 1945 roku Tzvi wyjechał do Częstochowy, a następnie do Będzina. W 1948 roku wyemigrował do Palestyny.

Norich odwiedził Koziegłowy w  2007 i 2009 roku. Za drugim razem przyjechał na zaproszenie gminy i spotkał się w miasteczku z młodzieżą, której opowiedział historię ukrywania.

To właśnie uratowany wnioskował o uhonorowanie swoich wybawców tytułem „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata” po tym, jak spotkał się w Koziegłowach z potomkami Błońskich. Do nadania tytułu przyczynił się też w dużej mierze Leonard Jagoda, prezes Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Gminy Koziegłowy.

Zdjęcia, na których widnieją Józefa i Antoni Błońscy oraz Marta i Andrzej Skopowie  zostaną umieszczone w leksykonie Sprawiedliwych, a ich nazwiska znajdą się na Ścianie Honorów w Yad Vashem w Jerozolimie.

Tytuł przyznano 1 czerwca 2010 roku a medale nowi Polscy Sprawiedliwi otrzymają na wiosnę przyszłego roku.