Ceremonie Sprawiedliwych w Słupsku i Gdańsku

Mateusz Szczepaniak / English translation: Andrew Rajcher, 4 września 2018
29 i 30 sierpnia w województwie pomorskim uhonorowano pośmiertnie kolejnych ośmiu Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Medale i dyplomy honorowe zostały przyznane Katarzynie Baran, Annie Borek, Janowi Gacowi, Walerianowi i Katarzynie Górom, Stefanowi i Antoninie Piechotom oraz Stanisławowi Podhaniukowi. Ceremonie w Urzędzie Miasta Słupska i Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku odbyły się z udziałem rodzin Sprawiedliwych, ocalałych z Zagłady oraz prezydentów miast, Roberta Biedronia i Pawła Adamowicza.

My teraz zdajemy sobie sprawę, że to był czyn heroiczny i bohaterski, ale wówczas dla moich dziadków było to normalne. Chcieli pomóc ludziom 

– mówił podczas uroczystości w Słupsku Adam Gac

Ceremonia w Słupsku odbyła się w historycznym gmachu ratusza z udziałem rodziny Sprawiedliwego, a także ambasador Państwa Izraela w Polsce Anny Azari i prezydenta Słupska Roberta Biedronia. 

W naszym mieście nadal żywa jest pamięć o jego przedwojennych mieszkańcach, w tym Żydach – mówiła Krystyna Danilecka-Wojewódzka, wiceprezydentka Słupska. – Corocznie obchodzone są u nas Dni Kultury Żydowskiej. Wiele lat po wojnie do Słupska wróciła Isabel Sellheim, którą niestety pożegnaliśmy w ostatnich dniach. Ta Niemka wróciła do rodzinnego miasta i systematycznie przez lata przywracała pamięć o słupskich Żydach.

Medal i dyplom honorowy przyznany przez Instytutu Yad Vashem w Jerozolimie Janowi Gacowi odebrała z rąk ambasador Azari jedyna żyjąca córka Sprawiedliwego, Maria Purcha. – Byłam wówczas bardzo młoda, ale pamiętam tych ludzi, byli u nas do końca wojny – wspominała.

Jan Gac (ur. 1904) przyjechał na Pomorze po wojnie. Podczas II wojny światowej mieszkał z żoną Józefą i siedmiorgiem dzieci w Pruchniku (woj. podkarpackie). Tam we wrześniu 1942 r., gdy Niemcy przystąpili do likwidacji miejscowego getta, udzielił schronienia na strychu swojego domu rodzinie Rozmanów – Jakowowi z żoną Brejndl (Bronią) i dziećmi Josefem (ur. 1922), Cwi Hirszem (ur. 1925), Gitlą (ur. 1928) oraz Rachelą (ur. 1930), którzy prowadzili w mieście sklep. O likwidacji getta dowiedzieli się wcześniej dzięki zaprzyjaźnionemu komendantowi tzw. granatowej policji. 

W styczniu 1943 r., po kilku miesiącach ukrywania się u Gaców, rodzina Rozmanów postanowiła poszukać dla siebie nowego schronienia. Na początku ukryli się na strychu domu Marii Moskwy, lecz we wrześniu 1943 r. kobieta poprosiła ich by odeszli. Wówczas Jakow zaproponował by rodzina rozłączyła się – Josef z Rachelą, Cwi z Gitlą i Jakow z Brejndl zaczęli oddzielnie szukać kryjówki. Ponieważ najmłodsza Rachela nie chciała odłączyć się od rodziców, została razem z nimi. Cała trójka ponownie znalazła się w domu Jana Gaca i tam doczekała wyzwolenia Armii Czerwonej w sierpniu 1944 roku.

Reszta rodzeństwa zginęła poszukując schronienia, a okoliczności ich śmierci nie są do dziś znane. W 1950 r. Jakow, Brejndl i Rachela Rozmanowie wyemigrowali do Izraela.

CEREMONIA W GDAŃSKU

Dzień później, 30 sierpnia, odbyła się ceremonia w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku. Wzięły w niej udział rodziny Sprawiedliwych, ocalone z Zagłady Matylda Antonina Bednarska-Wyszyńska i Lidia Dzwinka, a także prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, przedstawiciele Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Gdańsku oraz konsul generalny Ukrainy.

To dla nas szczególny dzień. Jesteśmy instytucją kultury, która zachęca do otwartego myślenia o historii i o tym, czego możemy się z niej nauczyć. To miejsce, Europejskie Centrum Solidarności, zachęca do tego, żeby być odważnym. Pokazuje, że warto być takim, mimo że to jest trudne i że się nie opłaca – mówił podczas uroczystości jej gospodarz, dyrektor ECS Basil Kerski. – Solidarność była spotkaniem różnych generacji, też tych, które wyszły z II wojny światowej, doświadczyły powstania warszawskiego, a jako chrześcijanie i katolicy doświadczyli mordowania na ich oczach innych, ich sąsiadów.

W Gdańsku medale i dyplomy honorowe zostały przyznane pośmiertnie Katarzynie Baran, Annie Borek, Walerianowi i Katarzynie Górom, Stefanowi i Antoninie Piechotom oraz Stanisławowi Podhaniukowi:

* * *

Anna Borek z d. Mokrzycka mieszkała podczas II wojny światowej w Milatyniu Nowym (woj. lwowskie), gdzie samotnie wychowywała 5-letnią córkę Irenę i opiekowała się schorowanymi rodzicami. Gdy w 1941 r. miasteczko znalazło się pod niemiecką okupacją, kobieta zaopiekowała się wyniesioną z getta dwumiesięczną Lidią Gruber, córką lekarza ze Stebnika niedaleko Drohobycza. Gdy w 1944 r. sąsiedzi ostrzegli ją, że Niemcy zainteresowali się dziewczynką, kobieta postanowiła uciekać z dziećmi i rodzicami. Wówczas udało się jej zdobyć fałszywe dokumenty dla małej Lidii. Po wojnie wspólnie z odnalezionym mężem poszukiwała bezskutecznie krewnych dziewczynki. Dopiero przed śmiercią wyznała Lidii jej prawdziwą historię.

Walerian Góra (1911–1989), Katarzyna Góra (1919–1971) oraz jej matka Katarzyna Baran (1884–1967) mieszkali we wsi Rata, nieopodal Rawy Ruskiej (woj. lwowskie). Od 1943 r., gdy likwidowane było miejscowe getto, udzielali schronienia siostrom Wieller – Lei Sarze (ur. 1930), Ewie (1936–1996) oraz Edytcie (ur.1938), a także Helenie Adler, którą prawdopodobnie znali jeszcze przed wojną. Ukrywane spędzały większość czasu w prowizorycznej kryjówce przygotowanej na strychu domu Górów. Tam doczekały końca wojny w 1944 roku.

*

Stefan Piechota i jego żona Antonina (ur. 1912) razem z dwójką dzieci mieszkali podczas wojny w Sarnach koło Pińska (woj. wołyńskie). W 1942 r. zaopiekowali się szukającą schronienia Leontyną Teman z d. Shpurer, primo voto Fuchs (ur. 1909 r. w Chełmie), którą przedstawiali innym jako swoją kuzynkę. Stefan działał w konspiracji, a Leontyna – znająca język niemiecki – pomagała w rozprowadzaniu zakazanych materiałów i zdobywaniu potrzebnych podziemiu towarów.

Piechotowie udzielili pomocy także Sarze Jospe z d. Elstein (ur. 1922 r. w Pińsku), która ukrywała się jako Jadwiga Korkowska. Fałszywe dokumenty udało jej się uzyskać od ojca jednego z pacjentów matki, która była w Pińsku pediatrą. Piechotowie przyjęli Sarę do swojego domu na krótki okres, a następnie pomogli w znalezieniu kryjówki. Po wojnie Leontyna wyjechała do Francji, a Sara wróciła do Pińska i przyjaźniła się z rodziną Piechotów aż do śmierci.

*

Stanisław Podhaniuk poznał ocaloną przez siebie Adę Fuchs jeszcze przed wojną, podczas studiów na Lwowskiej Politechnice. Przyjaźń szybko przobraziła się w burzliwą miłość. Gdy w 1941 r. po wkroczeniu Niemców do Lwowa Ada trafiła do getta, Stanisław postanowił wyprowadzić ją na tzw. aryjską stronę. Zdobył dla dziewczyny fałszywe dokumenty na nazwisko Matylda Antonina Bednarska i wkrótce zamieszkali razem. Udzielił schronienia także jej przyjaciółkom – Irenie Hertz i Tamarze Branickiej, dostarczając im niezbędne dokumenty. 

Wkrótce w obawie przed denuncjacją ze strony volksdeutscha Lewandowskiego, Stanisław poprosił swojego ojca, nauczyciela i dyrektora szkoły w pobliskim Kaliszu, aby udzielił Matyldzie schronienia. Po kilku tygodniach przebywania w szkole, dziewczyna zamieszkała u dalszej rodziny Stanisława, a następnie u przyjaciół rodziny w miejscowości Wygoda, gdzie ukrywała się do stycznia 1944 roku. Dwa lata później Stanisław i Matylda wzięli ślub. Rozwiedli się po kilku latach.

* * *

Informacje o procedurze przyznawania przez Instytut Yad Vashem w Jerozolimie najwyższego cywilnego odznaczenia Państwa Izrael, tytułu Sprawiedliwych wśród Narodów Świata, znajdziesz na naszym portalu: Kryteria Yad Vashem.