Ceremonia uhonorowania Sprawiedliwych podczas gali „Przywróćmy Pamięć” w Muzeum POLIN

Mateusz Szczepaniak, 16 czerwca 2016
Sabina Irena Czerkies oraz Halina i Jerzy Wesołowscy zostali pośmiertnie uhonorowani tytułem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Ceremonia z udziałem rodzin bohaterów oraz ocalonej Ruth Haberman odbyła się 15 czerwca 2016 roku w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, podczas gali finału programu edukacyjnego „Przywróćmy Pamięć”. W uroczystości wzięło udział blisko 500 uczniów i nauczycieli z całej Polski.

Program edukacyjny „Przywróćmy Pamięć” realizowany jest od 2005 r. przez Fundację Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego. W gali w Muzeum POLIN uczestniczyło 37 spośród 56 szkół i ośrodków kultury, biorących udział w programie w roku szkolnym 2015/2016. Uczniowie zaprezentowali wyniki swoich działań, w ramach których zapoznawali się z kulturą oraz historią społeczności żydowskiej w swoich miejscowościach, a następnie przywracali i utrwalali pamięć o niej poprzez realizację projektów lokalnych.

Zwieńczeniem tegorocznej gali była ceremonia pośmiertnego przyznania tytułów Sprawiedliwych wśród Narodów Świata Sabinie Irenie Czerkies oraz Halinie i Jerzemu Wesołowskim. Medale i dyplomy honorowe z rąk wiceambasador Izraela w Polsce Ruth Cohen-Dar odebrały rodziny bohaterów – Ireneusz Czerkies oraz Halina Nowak-Konopka i Mariusz Wesołowski.

W imieniu ocalonej Ruth Haberman – obecnej na środowej uroczystości – głos zabrała jej córka: „Irena Czerkies przeszmuglowała mnie poza teren getta 20 czerwca 1942 r. Miałam pięć lat i myślałam, że to tylko krótka wizyta. Dwa dni później rozpoczęły się transporty do obozów śmierci. Mój ojciec odwiedzał mnie przez jakiś miesiąc, po czym wizyty się skończyły i nie zobaczyłam go już nigdy”.

Sabina Irena Czerkies przyjęła do swojego domu dwójkę żydowskich dzieci – Ruth Haberman i Zdzisława Dynlachta. Były kuzynami jej męża Jakuba, który ze względu na żydowskie pochodzenie trafił z dziećmi do warszawskiego getta. Sabina samotnie zajmowała się ukrywanymi.

Pewnego dnia kobietę zaczęli nachodzić szmalcownicy, wśród których byli granatowi policjanci oraz gestapo. W obawie przed nimi, w maju 1943 roku przeniosła się na prowincję, lecz podczas pobytu w Puławach została aresztowana. Dzieci zostały umieszczone przez władze w domu dziecka w klasztorze, a Sabina trafiła do więzienia w Lublinie. Po trzech miesiącach została uwolniona za łapówkę. W czerwcu 1944 roku została poproszona o zabranie dzieci z klasztoru. Ruth umieściła za opłatą w domu swoich przyjaciół w Puławach, a Zdzisława zabrała ze sobą do Warszawy. Tam razem przeżyli Powstanie Warszawskie.

Po wojnie Czerkies odnalazła Ruth w domu dziecka w Pietrolesiu, a następnie przekazała dzieci do Komitetu Żydowskiego. Zostały adoptowane przez rodziny ze Stanów Zjednoczonych.

„Nie ma słów, którymi mogłabym oddać sprawiedliwość wdzięczności, jaką odczuwam dla Sabiny Ireny Czerkies. Jednak to, co istotne, to nie fakt, że uratowała naszą dwójkę i dwójkę swoich dzieci, ale to, że w mrocznych czasach ucieleśniła najlepsze, co człowiek może dać człowiekowi” – dodała ocalona Ruth Haberman.

Małżeństwo Halina i Jerzy Wesołowscy mieszkali w Tarnowie. Podczas drugiej wojny światowej ukrywali w swoim domu lekarza pediatrii dr Augustę Mandel.

„W mojej pamięci jest taka ciocia, której już nigdy nie widziałam, ale która przez jakiś czas przebywała w naszym domu” – powiedziała Halina Nowak-Konopka, córka Sprawiedliwych.

Dr Mandel pozostała w domu Wesołowskich do czasu, gdy dowiedziała się, że w sąsiedztwie mieszkają dzieci, które mogłyby ją rozpoznać. Z fałszywymi dokumentami wyjechała do Krakowa, gdzie znalazła pracę w szpitalu jako pielęgniarka. Po wojnie odnalazła Wesołowskich i przez wiele lat z nimi korespondowała. W 1946 roku wyemigrowała z Polski – najpierw do Francji, później do Izraela.

„W codziennym życiu nie można powiedzieć, że moi rodzice byli przyjaciółmi Żydów” – powiedziała Halina Nowak-Konopka. „Ale kiedy przyszła chwila próby, kiedy trzeba było ratować czyjeś życie, nie zawahali się ryzykować swojego i swoich dzieci. Tego nauczyła moich rodziców wiara, chrześcijaństwo”.