Ceremonia odznaczenia Sprawiedliwych wśród Narodów Świata - Wrocław
Wśród odznaczonych znaleźli się Genowefa i Antoni Linkiewiczowie, ich dzieci Sławomir Linkiewicz i Anna Bujanowska, a także Rozalia i Hieronim Dolińscy oraz ich dzieci Ferdynand Doliński i Genowefa Sotnicka. W czasie II wojny światowej obie rodziny wspólnie zaopiekowały się czternastoma uciekinierami z getta w Tłustem.
Wszyscy świadkowie tamtych wydarzeń już nie żyją, ale zachowały się ich wspomnienia, które przekazano do Instytutu Yad Vashem.
Zyta Cebulska, córka Dolińskich, która w ich imieniu odebrała medal przyznała, że w czasie wojny była zbyt mała, by wiedzieć wszystko o ukrywających się ludziach. - Nie mówiono przy mnie o takich rzeczach, musiałam domyślać się sama. Wszyscy, którzy brali udział w tych wydarzeniach, moi rodzice i rodzeństwo już nie żyją, ale ja jestem z nich dumna. Szkoda, że nie mogli osobiście odebrać tych wyróżnień - dodała.
Ambasador Rav-Ner przypomniał, że Żydzi mieszkali na terenach Polski od ośmiuset lat i w tym czasie oba narody tworzyły wspólną kulturę. - Pomoc w czasie Holokaustu była przejawem największych ludzkich uczuć, jakie można było zobaczyć w tych mrocznych czasach. W Polsce za pomoc Żydom groziła kara śmierci, ale ludzie mimo strachu czuli, że muszą przeciwstawić swoje człowieczeństwo nazistowskim zbrodniom - mówił dyplomata.
Podczas piątkowej uroczystości dwunastu osobom, które wcześniej otrzymały tytuły Sprawiedliwy wśród Narodów Świata, przyznano także honorowe obywatelstwo Izraela. Wśród nich znalazły się m.in. Halina Niedopytalska, Wacława Paczek, Alfred Kwarciak, Stefan Mikołajczyk, Teresa Strutyńska-Christow i pośmiertnie – Zofia Bajkowska.





