68. rocznica wybuchu powstania w getcie warszawskim
„Nie marzyliśmy o polskich czy angielskich komandosach, którzy przychodzą nam z pomocą. Śniła nam się broń. Wiem, wiem, że to by nic nie zmieniło. Ale – jak mówi piosenka - »nie chodzi o to, aby dojść do celu, ale o to, żeby iść po słonecznej stronie«. Wygrać nie mogliśmy, ale chcieliśmy iść po słonecznej stronie. Są takie piękne słowa: godność, człowieczeństwo. Tego broniliśmy" – mówił Marek Edelman o podjętej 19 kwietnia 1943 roku walce z niemieckimi oddziałami, które przystąpiły do likwidacji warszawskiego getta.
Kwiaty złożono też przy płytach upamiętniających Radę Pomocy Żydom – „Żegotę” – przy tablicy upamiętniającej Szmula Zygielbojma oraz koło bunkra Mordechaja Anielewicza przy ul. Miłej 18, gdzie 8 maja 1943 roku zginęli przywódcy powstania w getcie.
Obchody 68. rocznicy powstania w getcie warszawskim rozpoczęły się już 30 marca wraz z debatą „Jeśli Ty mi nie pomożesz, ja Tobie pomogę, Boże”, z udziałem m. in. Haliny Bortnowskiej, rabina Michaela Schudricha, prof. Pawła Śpiewaka i Piotra Pazińskiego. Debatę, poświęconą tematowi walki duchowej i wiary w obliczu wojny poprzedziła projekcja filmu „Campo di Fiori” w reżyserii Michała Nekandy-Trepki.
13 kwietnia w Synagodze im. Nożyków odbył się koncert pieśni jidysz we współczesnych interpretacjach w wykonaniu Dmitra Slepovitcha. Slepovitch wygłosił też wykład „Odkrycie zapomnianego kraju: muzyczne podróże żydowskie po Litwie”.
14 kwietnia w Młodzieżowym Domu Kultury Muranów Anna Ciałowicz z Żydowskiej Wyznaniowej w Warszawie zaprezentowała młodzieży gimnazjalnej wykład „Podziemne miasto. Ukryte życie w getcie warszawskim”. Tego samego dnia odbył się wernisaż wystawy „Za murem. Jak powstawało warszawskie getto – fotografie z 1940 roku”, którą będzie można oglądać na ogrodzeniu Parku im. Stefana Żeromskiego.
17 kwietnia w Teatrze Żydowskim odbyły się uroczystości w ramach których wręczono medale „Powstanie w Getcie Warszawskim” i zaprezentowano spektakl zatytułowany „Pieśń o zamordowanym żydowskim narodzie”. 18 kwietnia odbyła się też zorganizowana przez warszawską gminę autokarowa wycieczka edukacyjna po terenie byłego getta.
Dokładną historię getta warszawskiego, jego życia codziennego, powstania i zagłady można znaleźć w książce Barbary Engelking-Boni i Jacka Leociaka „Getto warszawskie. Przewodnik po nieistniejącym mieście”.
W getcie warszawskim funkcjonowały dwie konspiracyjne organizacje zbrojne: Żydowska Organizacja Bojowa (ŻOB – jej komendantem był Mordechaj Anielewicz) i Żydowski Związek Wojskowy (ŻZW). W sumie liczyły one kilkuset żołnierzy. Część broni zdobywali oni i produkowali samodzielnie, część zaś przekazywała im Armia Krajowa.
19 kwietnia 1943 roku Niemcy wkroczyli do getta chcąc dokonać jego ostatecznej likwidacji. Wybuchło powstanie. Naziści mieli do dyspozycji ok. 2 tys. żołnierzy, czołgi i artylerię pod dowództwem Jurgena Stroopa.
Przez pierwszych kilka dni powstańcy atakowali – do największych walk doszło na ulicach Nalewki i Zamenhofa, na terenie bronionego przez Bund szopu szczotkarzy na Franciszkańskiej oraz na Placu Muranowskim, gdzie walczyły grupy ŻZW.
Jednak siła powstańców stopniowo słabła. Po kilku dniach Niemcy zaczęli podpalać kolejne domy w getcie i zabijać ukrytych w podziemnych schronach ludzi. 8 maja hitlerowcy znaleźli schron Komendy ŻOB przy ul. Miłej 18 – to wtedy grupa powstańców wraz z Mordechajem Anielewiczem i jego rodziną popełniła samobójstwo. Dwa dni później inna grupa – byli w niej Cywia Lubetkin i Marek Edelman – opuściła getto kanałami i została przewieziona do lasu koło Łomianek.
Podczas powstania Niemcy wyłapali 56 tys. ludzi – część rozstrzelali na miejscu a reszta trafiła do obozu zagłady w Treblince i do Majdanka. 16 maja 1943 roku Jurgen Stroop wysadził w powietrze Wielką Synagogę na Tłomackiem, ogłaszając koniec żydowskiej dzielnicy w Warszawie.





