Historia ukrywania Załko Liwintera przez rodzinę Łanowych w Załoźcach

Rodzina Łanowych – Ignacy i Maria z d. Rudakiewicz oraz ich córka Irena mieszkali podczas II wojny światowej w miejscowości Załoźce (obecnie Ukraina, obwód tarnopolski). Gdy na jesieni 1943 roku na tych terenach Niemcy przystąpili do eksterminacji Żydów, rodzina Łanowych ukryła w swoim domu Załko Liwintera – właściciela sklepu tekstylnego. Jego matka, siostra i dwie siostrzenice zostały wydane Niemcom przez ukraińską rodzinę, która początkowo udzieliła im schronienia.

Ignacy Łanowy, z zawodu szewc, rodzinę Załko znał najpewniej jeszcze przed wojną – jego ojciec był bowiem właścicielem miejscowej garbarni. Mężczyzna ukrywał się w jednym z pokoi, za szafą. Często opuszczał kryjówkę i swobodnie poruszał się po mieszkaniu, jednak tylko wtedy, gdy w domu był Ignacy. Nikt inny nie był w stanie przesunąć potężnej szafy.

Pewnego dnia Niemcy przeprowadzili w domu rewizję. Zażądali wydania ukrywanego , lecz po przeszukaniu domu nikogo nie znaleźli. Wobec narastającego zagrożenia Łanowy przygotował dla Załko nową kryjówkę – ziemiankę w budynku gospodarczym, oddalonym od domu. Córka Irena czasami zanosiła tam jedzenie.

Gdy nastała zima, Ignacy wyprowadził Załko z ziemianki do oddalonego zagajnika, gdzie znajdował się dom dalszej rodziny Łanowych. Mężczyznę przyjęło małżeństwo z piątką dzieci.

Wiosną 1944 roku do Załoźców zbliżył się radziecki front. Ignacy został wcielony do Armii Czerwonej, a Marię wywieziono z córką i nowonarodzonym synem w okolice Równego lub Dubna. Po wielu miesiącach kobieta otrzymała wiadomość, że mąż „zginął bez wieści”. Kilka lat temu Irena Łanowy i jej brat dowiedzieli się, że ojciec poległ walcząc w powstaniu warszawskim.

Podczas działań wojennych dom Łanowych został zniszczony. Po powrocie do rodzinnej miejscowości Maria musiała zamieszkać z dziećmi w piwnicy. Wobec narastającego terroru Ukraińców wobec Polaków, kobieta została nakłoniona przez proboszcza i znajomą nauczycielkę do wyjazdu z miejscowości. Wraz z transportem repatriantów trafiła z dziećmi na Górny Śląsk. Córka Irena wspominała, że na peronie w Zabrzu przebywali  kilka dni. Właśnie w tym czasie jej malutki brat nauczył się chodzić, a wojsko ogłosiło koniec wojny.

Wkrótce rodzinie przydzielono mieszkanie w Gliwicach, a Maria drugi raz wyszła za mąż. Załko odnalazł Łanowych za pośrednictwem Czerwonego Krzyża i przez wiele lat korespondował z Marią.

Maria Łanowy zmarła w 1983 roku.