Spotkanie z Ocalałymi z Zagłady

Redakcja, 23 stycznia 2017
Podczas dyskusji z dwojgiem członków Stowarzyszenia „Dzieci Holocaustu w Polsce” w Polsce usłyszymy historie wojennych doświadczeń przedstawione z różnych perspektyw.

Poznamy sytuację dzieci w gettach, historie ukrywania się, utraty rodzin, ucieczki oraz tułaczki. Poznamy również powojenne losy zaproszonych gości. Porozmawiamy o tym, jak odbudowywali swoje życie po Zagładzie.

26 stycznia (czwartek), godz. 18.30, wstęp wolny

Prowadzenie: Zofia Mioduszewska z Muzeum POLIN

Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holocaustu >>

Joanna Sobolewska-Pyz urodziła się w 1939 roku, jej żydowscy rodzice nazywali się Halina i Tadeusz Grynszpan. W 1943 roku, w okresie najcięższej okupacji, Polak Walerian Sobolewski, dowiedział się, że u nauczycielki Wandy Niczowej, jest malutka dziewczynka. Anastazja i Walerian Sobolewscy postanowili zaopiekować się dzieckiem.

Dziewczynka zamieszkała z nimi przy ulicy Wilczej w Warszawie. W 1944 roku Sobolewscy w obawie przed donosem wyjechali do Milanówka. W 1945 roku wrócili na Wilczą. Dom przetrwał powstanie, ale mieszkanie zostało spalone.

Joanna przez całe nastoletnie życie nie wiedziała, że jest Żydówką. Dopiero przed maturą, ojciec powiedział jej prawdę. W latach 60. Joanna odnalazła panią Wandę Niczową, poznała imiona swoich żydowskich rodziców, dzieje swojej rodziny i odszukała krewnych w Izraelu.

Od 2012 roku Joanna Sobolewska-Pyz jest przewodniczącą Stowarzyszenia „Dzieci Holocaustu w Polsce”. 

Jan Klepper-Karpiński urodził się  27 stycznia 1930 roku w Krakowie, tam mieszkał do wybuchu wojny. W domu było troje dzieci: najstarszy Alfred, średni Rudolf i najmłodszy – Janek. Trzeciego września 1939 roku, kiedy wojska niemieckie zbliżały się do Krakowa, matka zabrała całą trójkę i uciekła z dziećmi do Lwowa.

Ojciec pozostał w Krakowie w fabryce, w której był dyrektorem handlowym. W 1941 roku we Lwowie schwytano matkę i Rudolfa, dwaj pozostali bracia zamieszkali w utworzonym getcie przy ulicy Janowskiej. W getcie był głód, ciężkie warunki, dlatego też najstarszy brat wysłała Janka do ojca, z powrotem do Krakowa.

W Krakowie Janek ukrywał się po stronie aryjskiej, a ojciec wychodził z getta i odwiedzał go. W 1942 roku ojciec został schwytany i wywieziony do obozu, w którym zginął. W tym samym roku zginął także najstarszy brat Alfred. Janek został zupełnie sam.

Jego dalsze losy były bardzo dramatyczne: dotarł do Warszawy, ukrywał się, spotykał się z pomocą, ale także z szantażem, denuncjacją, brał udział w Powstaniu Warszawskim (w drużynach zwalczających pożary), a w ten sposób podsumował swoje wojenne losy: Reasumując moje wojenne przygody, uważam, że przeżyłem je tylko dzięki szczęściu (dlaczego mnie akurat ono spotkało?), splotowi różnorakich przypadków i pomocy ludzi szlachetnych.