Sonia Reich – więźniarka pamięci
Przed wojną pochodząca z Dubna Żydówka Sonia Reich miała na imię Bluma. Przetrwała ona Zagładę na Ukrainie. Miała wtedy 10 lat. Widziała straszliwe sceny morderstw i prześladowań. Pewnego dnia hitlerowiec przyłożył jej pistolet do skroni i zagroził, że ją zabije. Wtedy zrozumiała, że aby przeżyć, musi uciec z getta. Tak też zrobiła. Sonia zdołała przetrwać między 1942 rokiem a końcem wojny uciekając i ukrywając się. Od czasu do czasu nocowała w domach ludzi, którzy ryzykowali własnym życiem, decydując się na ratowanie Żydów i udzielając jej chwilowego schronienia. Jeden z ukrywających zdobył dla niej fałszywe świadectwo chrztu. Sonia nauczyła się odmawiać katolickie modlitwy i ukrywać swoją tożsamość – dzięki temu przetrwała. Cała jej rodzina zginęła w Holokauście.
Po wojnie Sonia Reich wyjechała do Stanów Zjednoczonych, wyszła za mąż, pracowała i wychowywała dzieci. Wydawało się, że po traumie wojennej jej życie wreszcie się ułożyło. W 2001 roku nagle ogarnął ją strach, zaczęła mieć halucynacje – znów zaczęła uciekać. Okazało się, że sześćdziesiąt lat po wojnie zaczęła cierpieć na zespół stresu pourazowego – PTSD. Jest to mało znane w Polsce zaburzenie – cierpią na nie ofiary wojen, katastrof, aktów przemocy i klęsk żywiołowych.
Podczas spotkania problem syndromu PTSD u ofiar Holokaustu przedstawi psychoterapeuta, członek zespołu profesor Marii Orwid, Łukasz Biedka. Na premierze będą obecni Howard Reich oraz przedstawiciele Stowarzyszenia Dzieci Holocaustu.
Spotkanie realizowane przy wsparciu Ambasady USA w Warszawie, oraz Funduszu Michaela Traisona dla Polski.





