Leopold Unger laureatem „Orłów Jana Karskiego”
Leopold Unger, dziennikarz, publicysta i eseista, został – jak powiedział przewodniczący Towarzystwa Jana Karskiego Waldemar Piasecki – nagrodzony za „niesienie światła prawdy w Polsce”. Ponad 60 lat swojego życia poświęcił dziennikarstwu. Współpracował z „Życiem Warszawy”, belgijskim dziennikiem „Le Soir”, paryską „Kulturą”, Radiem Wolna Europa, sekcją polską radia BBC, „International Herald Tribune” i „Gazetą Wyborczą”. Urodził się we Lwowie w 1922 roku. 17 września 1939 roku znalazł się na wygnaniu w Rumunii. Miał wówczas 17 lat. Po wydarzeniach marca 1968 roku, kiedy został pozbawiony pracy, wyemigrował do Belgii. Leopold Unger jest między innymi autorem książek „Z Brukseli”, „Intruz” i „Wypędzanie szatana”. 8 czerwca 2009 roku otrzymał nagrodę Polskiego PEN Clubu im. Ksawerego i Mieczysława Pruszyńskich, a 30 czerwca 2009 roku – doktorat honoris causta Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Ze względu na stan zdrowia nie mógł przybyć na uroczystość wręczenia „Orłów Jana Karskiego do Warszawy.
Jak podkreślił ksiądz Adam Boniecki, redaktor naczelny „Tygodnika Powszechnego”, otrzymanie „Orłów Jana Karskiego” to wielka nobilitacja, a Jan Karski, Sprawiedliwy wśród Narodów Świata, powinien stać się autorytetem i wzorem dla wszystkich Polaków. Laureatami „Orłów Jana Karskiego” byli między innymi Elie Wiesel, Marek Edelman, Józef Tischner, Jacek Kuroń, Wiktor Juszczenko, biskup Tadeusz Pieronek, Oriana Falacci i „Tygodnik Powszechny”. Nagrodę ufundował w 2000 roku sam Jan Karski. Przyznawana jest osobom, które „godnie nad Polską potrafią się zafrasować (…) oraz tym, którzy nie będąc Polakami, nie pozostają wobec naszego kraju obojętni”.
Oto, co o Janie Karskim napisał Leopold Unger w swoim wystąpieniu, którego nie mógł wygłosić osobiście: „Polski kurier, Jan Karski sprawił, że żaden rząd zachodni nie mógł powiedzieć, że nie usłyszał prawdy o Zagładzie. I że do dzisiaj, się z tego wytłumaczyć nie potrafi. To wielka lekcja. Nie lekcja historii. A lekcja polityki. I ostrzeżenie. Takim mianowicie, że fakt, iż, jak powiedział Aldous Huxley, ludzkość nie potrafi korzystać z lekcji historii, jest najważniejszą lekcją jakiej historia nam udziela. O tym właśnie chciał nas przekonać Jan Karski”.





