Jak Żydzi ukrywali się podczas Zagłady? 85. rocznica rozporządzenia o karze śmierci
„Wieczne, przymusowe leżenie, a leżymy już blisko 5 tygodni, wycieńczyło nas do tego stopnia, że nie możemy się już utrzymać na nogach. Próbujemy chodzić w komórce na dole, ale chwiejemy się jak małe dzieci. [...] Paniczny złośliwy strach przy każdej sposobności, np. kiedy pies zaszczeka, kiedy ktoś głośniej rozmawia na podwórzu [...], a my siedzimy w dole wylęknieni, wsłuchując się w odgłosy z zewnątrz, z oczyma szeroko otwartymi, dyszący z braku powietrza, bez tchu, bez poczucia czasu, nie jedząc i nie pijąc, prawie bez życia. Paniczny, złośliwy strach ogarnia nas całych, jak płomień przedmiot oblany benzyną, rozciąga i gra naszymi nerwami, męczy nas i wycieńcza”, zanotowała w dzienniku Irena Monis, 10 czerwca 1943 roku.
Najważniejsze informacje historyczne
Rozporządzenie „o karze śmierci na Żydów opuszczających getto oraz na Polaków udzielających im pomocy”, wydane 15 października 1941 r. w Krakowie przez gubernatora Hansa Franka, miało na celu całkowite odizolowanie Żydów od tzw. strony aryjskiej oraz pozbawienie ich jakichkolwiek kontaktów ze środowiskiem zewnętrznym. W obwieszczeniu zapisano:
„(1) Żydzi, którzy bez upoważnienia opuszczają wyznaczoną im dzielnicę, podlegają karze śmierci. Tej samej karze podlegają osoby, które takim Żydom świadomie dają kryjówkę.
(2) Podżegacze i pomocnicy podlegają tej samej karze jak sprawca, czyn usiłowany karany będzie jak czyn dokonany. W lżejszych wypadkach można orzec ciężkie więzienie lub więzienie.
(3) Zawyrokowanie następuje przez Sądy Specjalne”
W następnych miesiącach we wszystkich dystryktach Generalnego Gubernatorstwa wydane zostały rozporządzenia o zbliżonej treści. Determinowały one dalsze losy Żydów, którzy dotąd nie poddali się nakazowi przeprowadzki do getta lub podjęli ryzyko przedostania się na „aryjską stronę” już po zamknięciu w getcie. O konsekwencjach rozporządzenia dla mieszkańców GG – Polaków, a także Białorusinów i Ukraińców – udzielających Żydom pomocy, piszemy szczegółowo w opracowaniu o karze śmierci.
Największa fala ucieczek Żydów z gett nastąpiła kilka miesięcy później, w okresie poprzedzającym wysiedlenia, bądź zaraz po nich, czyli podczas Akcji „Reinhardt” w latach 1942–1943. Celem tej operacji było wymordowanie przez Niemców ludności żydowskiej z pięciu dystryktów GG (warszawskiego, radomskiego, krakowskiego, lubelskiego i galicyjskiego, później także z okręgu białostockiego). Wysiedlenie oznaczało deportację mieszkańców gett do ośrodków zagłady lub mordowanie części z nich na miejscu. Żydzi, aby przeżyć Zagładę, musieli ukryć się po „aryjskiej stronie” lub zmienić swoją tożsamość.
To doświadczenie przybliżamy w zakładce tematycznej Żydzi ukrywający się po „aryjskiej stronie”, udostępnionej w portalu Polscy Sprawiedliwi w 2021 roku. Autorzy i autorki tekstów, wśród nich prof. Barbara Engelking, dr Marta Cobel-Tokarska, dr Martyna Grądzka-Rejak, prof. Justyna Kowalska-Leder, dr Natalia Romik, przedstawiają zarówno szerszy kontekst historyczny, jak i indywidualne losy ukrywających się osób. Ich doświadczenie poznajemy za pośrednictwem relacji i dzienników, a także fotografii, planów kryjówek i innych pamiątek znajdujących się w zbiorach Muzeum POLIN. W galerii zdjęć prezentujemy wybrane fotografie przedstawiające m.in. ukrywających się Żydów i Żydówki, wykonane tam i wtedy, a także zachowane w Polsce kryjówki z okresu Zagłady czy obwieszczenie okupacyjnych władz niemieckich o karze śmierci.
Przeczytaj i zobacz więcej:
Kara śmierci za pomoc Żydom – pytania i odpowiedzi:
- Czy za każdą formę pomocy groziła kara śmierci? Rozporządzenie z 15 października 1941 r. dotyczyło świadomego udzielania kryjówki, udziału w takim działaniu i podżeganiu do niego. Późniejsze obwieszczenia wydawane przez niemieckie władze okupacyjne w poszczególnych dystryktach rozszerzały lub doprecyzowywały katalog zakazanej pomocy. Obwieszczenie gubernatora dystryktu warszawskiego Ludwiga Fischera z 10 listopada 1941 r. wymieniało m.in. zapewnienie noclegu, utrzymania i transportu. Niemcy grozili represjami również osobom, które wiedziały o przebywaniu Żydów poza gettem, lecz nie poinformowały o tym władz okupacyjnych.
- Czy zawsze stosowano karę śmierci? Nie. W zależności od miejsca, czasu i rodzaju wykroczenia przepisy okupacyjnych władz niemieckich były różnie egzekwowane. Kary wymierzane były podczas posiedzeń niemieckich sądów specjalnych, zaocznie lub bez żadnego procesu. Karano pobiciem, konfiskatą mienia, więzieniem, robotami przymusowymi, zesłaniem do obozu koncentracyjnego albo śmiercią na miejscu przez rozstrzelanie. Zdarzały się również przypadki odstąpienia od wymierzenia kary.
- Czy osoby pomagające Żydom zawsze stawały przed sądem? Nie. Niemieckie sądy specjalne prowadziły postępowania i wydawały wyroki w sprawach dotyczących pomocy Żydom, ale do wielu egzekucji dochodziło bez procesu. Niemieccy żandarmi i policjanci mordowali ukrywających się Żydów oraz pomagające im osoby na miejscu, niekiedy przed domami i na oczach lokalnej społeczności. Egzekucje te były narzędziem terroru i miały odstraszać inne osoby przed udzielaniem pomocy.
- Czy kara obejmowała całą rodzinę osoby pomagającej? Odpowiedzialność zbiorowa nie była stosowana w każdym przypadku wykrycia pomocy. Zdarzało się jednak, że Niemcy mordowali nie tylko osobę bezpośrednio zaangażowaną w ukrywanie Żydów, lecz także jej dzieci, krewnych lub sąsiadów. Tak było m.in. w przypadku rodzin Ulmów z Markowej oraz Kowalskich ze Starego Ciepielowa. Forma represji zależała często od uznaniowej decyzji funkcjonariuszy niemieckiego aparatu terroru.
- Czy kara śmierci za pomoc Żydom obowiązywała na wszystkich okupowanych ziemiach polskich? Nie istniało jedno rozporządzenie obowiązujące w identycznej formie na wszystkich ziemiach okupowanej Polski. Rozporządzenie z 15 października 1941 r. dotyczyło Generalnego Gubernatorstwa, które w tym czasie składało się z pięciu dystryktów. Na ziemiach polskich wcielonych bezpośrednio do III Rzeszy nie wydano rozporządzenia wprowadzającego karę śmierci za pomoc Żydom, choć lokalnie publikowano zakazy i ostrzeżenia, a osoby ratujące podlegały represjom. Regulacje oraz sposób ich egzekwowania różniły się w zależności od miejsca.
- Czy kara śmierci za pomoc Żydom obowiązywała wyłącznie w okupowanej Polsce? Nie. Najsurowsze represje za ukrywanie Żydów stosowano również na innych terenach Europy Środkowej i Wschodniej kontrolowanych przez nazistowskie Niemcy, m.in. w Komisariacie Rzeszy Ukraina, Komisariacie Rzeszy Wschód oraz w okupowanej Serbii. Badania nad prawnymi podstawami i praktyką wymierzania tych kar w poszczególnych krajach pozostają jednak niepełne. W krajach Europy Zachodniej udzielanie pomocy Żydom także było karane, lecz częściej groziło deportacją do obozu koncentracyjnego niż egzekucją na miejscu.
- W jakim celu Niemcy wprowadzili te przepisy? Przepisy miały całkowicie odizolować Żydów od nieżydowskiego otoczenia, uniemożliwić im zdobywanie żywności, schronienia i innych form wsparcia oraz zastraszyć osoby gotowe do udzielania pomocy. Były częścią niemieckiego systemu prześladowań, który stopniowo pozbawiał Żydów praw, własności i swobody poruszania się, prowadził do zamknięcia ich w gettach, a następnie do masowej zagłady.
- Kiedy szczególnie przypominano o grożących karach? Kolejne obwieszczenia były publikowane zwłaszcza w latach 1942–1943, podczas niemieckiej operacji zagłady Żydów z Generalnego Gubernatorstwa i okręgu białostockiego, znanej jako Akcja „Reinhardt”. W czasie likwidacji gett i deportacji do ośrodków zagłady wzrosła liczba ucieczek i prób ukrywania się po „aryjskiej stronie”. Niemcy ponawiali wówczas groźby kar, organizowali obławy na ukrywających się Żydów i zachęcali miejscową ludność do ich wydawania.
- Jak Niemcy dowiadywali się o ukrywaniu Żydów? Do wykrywania kryjówek dochodziło podczas rewizji i obław, wskutek przypadkowego odkrycia lub denuncjacji. Donosicielami kierowały różne motywy: antysemityzm, chęć przejęcia mienia, zysk, osobiste konflikty albo strach przed represjami. Niemieckie władze zachęcały do składania donosów, oferując nagrody pieniężne lub rzeczowe, m.in. żywność, alkohol i opał.
- Ilu Polaków zamordowano za udzielanie pomocy Żydom? Dotychczas liczba ta nie została precyzyjnie określona. W najnowszym opracowaniu Instytutu Pamięci Narodowej, autorstwa dr Martyny Grądzkiej-Rejak i dr Aleksandry Namysło (Represje za pomoc Żydom na okupowanych ziemiach polskich w czasie II wojny światowej, Warszawa 2019) udokumentowano 333 przypadki represji dotyczące łącznie 654 represjonowanych osób. Spośród nich 341 osób straciło życie (np. w obozach koncentracyjnych), a 258 osób zostało rozstrzelanych przez Niemców. Badania trwają.
Dlaczego po 85 latach wciąż warto o tym mówić?
W Muzeum POLIN opowiadamy historię nie tylko dla samej przeszłości, ale jako punkt wyjścia do mówienia o wyzwaniach stojących przed nami dzisiaj – opowiadamy historię Żydów polskich jako żywą i znaczącą dla współczesności. Sprawiedliwi przypominają, że nawet w najciemniejszych czasach byli i są ludzie, którzy bronią praw i godności drugiego człowieka – często za cenę osobistego bezpieczeństwa.
Zakładkę tematyczną Żydzi ukrywający się po „aryjskiej stronie” opublikowaliśmy w 2021 r., gdy zmagaliśmy się w Polsce z kryzysem humanitarnym na granicy polsko-białoruskiej. Tamte wydarzenia skłaniały do uniwersalnego odczytania przedstawionych w zakładce losów szukających pomocy Żydów i Żydówek.
„Głęboko wierzę, że dzisiaj w Usnarzu Górnym jakaś pani Wyrzykowska ratuje ludzi. I że się o niej nigdy nie dowiemy. […] Jestem głęboko przekonany, że gdzieś w tajemnicy jakaś pani Wyrzykowska trzyma ich w skrytce pod chlewikiem, w stodole, przeprowadza bocznymi drogami, gdzieś, do jakiegoś miejsca, gdzie wolno im będzie żyć”, powiedział Konstanty Gebert podczas upamiętnień w Warszawskim Ogrodzie Sprawiedliwych, 23 września 2021 r., odwołując się do historii Antoniny Wyrzykowskiej, Sprawiedliwej wśród Narodów Świata.
Dzisiaj, gdy za wschodnią granicą Polski – w Ukrainie – trwa wojna, opowiadana przez nas historia nabiera szczególnej aktualności. Pokazuje, jak wiele w sytuacji kryzysu zależy od solidarności, wzajemnego zaufania i gotowości do niesienia pomocy. Nie chodzi o bezpośrednie porównywanie odmiennych doświadczeń historycznych, lecz o odczytywanie przeszłości jako wezwania do odpowiedzialności za los drugiego człowieka.
Taki właśnie rodzaj pamięci pielęgnujemy w Muzeum POLIN: pamięć aktywną, wymagającą i zobowiązującą.
Fotografia (⇧): ludzie przebywający w schronieniu podczas inwazji Rosji na Ukrainę, Mariupol, 6.03.2022. Fot. Evgeniy Maloletka / Associated Press, East News. Kliknij, aby zobaczyć wywiad z kolekcji historii mówionej Muzeum POLIN.
Przeczytaj, zobacz więcej:
- Żydzi ukrywający się po „aryjskiej stronie” →
- Kara śmierci za pomoc Żydom w okupowanej Polsce →
- Postawy Polaków wobec Żydów podczas Zagłady →
- Polacy wobec powstania w getcie warszawskim →
- Rada Pomocy Żydom „Żegota” →
- Żydzi pomagający innym Żydom po „aryjskiej stronie” →
- Mapa historyczna „Dobry adres. Historie ukrywania się Żydów w okupowanej Warszawie” →
- Film edukacyjny i rozmowa z ekspertami o Irenie Sendlerowej →
- Film i rozmowa o Janie i Antoninie Żabińskich →
- Wywiady z kolekcji historii mówionej Muzeum POLIN →




