Uroczysta promocja wspomnień Jana Karskiego
Wznowienie wojennych wspomnień Jana Karskiego "Tajne Państwo", wydanych po raz pierwszy w 1944 roku, ukazało się w marcu we Francji nakładem wydawnictwa Robert Laffont. Francuska edycja książki nosi tytuł: "Moje świadectwo dane światu. Historia Państwa Podziemnego".
Jak wyjaśnił podczas prezentacji w polskiej ambasadzie Leonello Brandolini, prezes wydawnictwa Robert Laffont, jest to już trzecie wydanie książki Karskiego nad Sekwaną. Brandolini podkreślił, że obecne wznowienie tych wspomnień jest w dużej mierze zasługą Yannicka Haenela, którego opublikowana niedawno książka "Jan Karski" przypomniała Francuzom zapomnianą w ich kraju postać legendarnego polskiego kuriera.
Podczas wieczoru Andrzej Seweryn, na co dzień aktor słynnej Comedie Francaise, przeczytał po francusku dwa fragmenty "Tajnego Państwa". W jednym z nich Karski opowiada w przejmujący sposób o swoich wyprawach do warszawskiego getta, z których zdawał potem sprawozdanie przywódcom aliantów. Drugi z fragmentów relacjonuje z kolei spotkanie polskiego kuriera w 1943 roku z prezydentem USA Franklinem Delano Rooseveltem w Waszyngtonie. Podczas tej rozmowy Karski przekazał Rooseveltowi informacje o trwającej wtedy Zagładzie Żydów, a także o walce polskiego Państwa Podziemnego z nazistowskim okupantem. Roosevelt zaś - jak relacjonuje w książce Karski - dziwił się m.in., jak Polsce "udało się pozostać jedynym krajem bez Quislinga" (Vidkun Quisling - norweski polityk, symbol kolaboracji z nazistowskimi Niemcami w czasie II wojny światowej – przyp.red.).
Jednym z gości wtorkowego wieczoru w ambasadzie w Paryżu był reżyser głośnego filmu o Zagładzie Żydów "Shoah" Claude Lanzmann. 17 marca francusko-niemiecka telewizja ARTE nada premierę jego filmu dokumentalnego "Raport Karskiego". Składają się nań fragmenty wywiadu, udzielonego w 1978 roku przez polskiego kuriera podczas kręcenia "Shoah", które ostatecznie nie znalazły się w tym filmie.
Wydana w ubiegłym roku dokumentalno-literacka opowieść "Jan Karski" Yannicka Haenela znajdowała się przez wiele tygodni na francuskich listach bestsellerów. Jednocześnie wywołała dużo kontrowersji. Część czytelników, w tym m.in. Lanzmann, zarzucili autorowi "fałszowanie" historii i postaci samego Karskiego. Haenel ripostował, że, jako pisarz, miał prawo w części swej książki posłużyć się fikcją literacką.





