Polacy uhonorowani tytułem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata w obecności Baracka Obamy
W ceremonii wzięli udział także przedstawiciele Instytutu Yad Vashem oraz Ambasador Polski w USA Ryszard Schnepf i Izraela Ron Dermer. Pośmiertnie uhonorowani zostali Amerykanie – Roddie Edmonds i Lois Gunden oraz polskie małżeństwo – Maryla i Walery Żbijewscy.
Medal i dyplom odebrał mieszkający w USA wnuk uhonorowanych Polaków, Wojciech Żbijewski. Laudację na ich cześć wygłosiła ocalona Elżbieta Wilk, która jako dziecko, po ucieczce z getta warszawskiego na tzw. aryjską stronę w 1942 roku, schronienie znalazła u Żbijewskich.
„Państwo Żbijewscy narażali siebie i własną rodzinę na śmiertelne niebezpieczeństwo przygarniając małą żydowską dziewczynkę i traktując ją jak jedno ze swoich dzieci” - mówiła w wywiadzie dla Polskiego Radia.
Elżbieta początkowo, wraz z matką Janiną, ukrywała się u rodziny Kucharskich - także Sprawiedliwych. Gdy Janinie udało się zdobyć fałszywe dokumenty, mogła zacząć szukać mieszkania do wynajęcia. Na czas poszukiwań jej córka Elżbieta ukrywana była przez Walerego i Marylę Żbijewskich.
„Nie mogę im się odwdzięczyć, bo trudno odwdzięczyć się za takie poświęcenie, ale jestem szczęśliwa, że zostali uhonorowani” – dodała podczas uroczystości.
Po przyznaniu odznaczeń, głos zabrał Steven Spielberg. Mówił o odwadze i miłości do drugiego człowieka, o wartościach, które przyświecały ratującym. Na koniec ceremonii, przemówienie na tle flag Polski, Stanów Zjednoczonych i Izraela, wygłosił Prezydent Barack Obama.
„Gdy słyszymy ich historie, zadajemy sobie pytanie. Jak my zachowalibyśmy się w podobnych okolicznościach? Czy okazalibyśmy taką miłość jak Walery i Maryla Żbijewscy?” – mówił.
Podkreślił, że „nigdy nie wolno nam zapomnieć o historii Holokaustu”.





