Ocalona Mira Becker dziękuje Sprawiedliwym

Maria Zawadzka, 16 listopada 2016
Ocalona Mira Becker przyjechała niedawno z Los Angeles do Białegostoku, żeby podziękować rodzinom swoich wybawców. Podczas drugiej wojny światowej zdołała wydostać się z transportu Żydów z białostockiego getta, który miał trafić do Treblinki. Teraz odwiedziła miejsca, których nie widziała od ponad 60 lat. Było to dla niej wyjątkowe przeżycie.

22 sierpnia 2011 roku w warszawskim hotelu Marriott odbyła się ceremonia  wręczenia medali i dyplomów polskim bohaterom, którym Instytut Yad Vashem przyznał pośmiertnie tytuł „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”.

Dzięki staraniom Miry Becker zostały odznaczone jej wybawicielki: Marianna Kazuczyk z Białegostoku i jej szwagierka Maria Kazuczyk z Janowicz koło Juchnowca Kościelnego. Podczas ceremonii z rąk Ocalonej odznaczenie odebrały krewne Bohaterek Regina i Dorota Lewoc.

Następnego dnia Mira Becker odwiedziła cmentarz w Treblince (w obozie zginęli jej rodzice i siostra), a potem pojechała do Janowicz, gdzie po raz pierwszy po wojnie stanęła przed domem, w którym ukrywała się przez rok.

Tam spotkała się z Reginą Lewoc i rodziną Haliny Urban. W końcu Ocalona pojechała na cmentarz w lesie na Pietraszach, gdzie okupanci niemieccy zastrzelili jej brata, a także odwiedziła grób Marianny Kazuczyk na cmentarzu św. Rocha.

Mira Becker z d. Kwasowicer zdołała wyskoczyć z pociągu jadącego do Treblinki. Dotarła do Białegostoku do znajomej rodziców, Marianny Kazuczyk, która ukryła ją na strychu swojego domu.

Po kilku dniach Mira musiała przenieść się do bezpieczniejszej kryjówki i trafiła do szwagierki Marianny – Marii Kazuczyk.