Engelking i Grabowski: „bolesna terapia”
W obu pracach udokumentowano około 3 tys. przypadków, gdy Żydzi szukający schronienia na polskiej wsi zostali wydani Niemcom przez Polaków lub przez Polaków zamordowani.
„Autorzy serwują nam bardzo bolesną terapię, ale są to książki przełomowe w dyskusji o stosunkach polsko-żydowskich, mam nadzieję, że okażą się dla nas punktem wyjścia do poznania naszej przeszłości i pogodzenia się z nią”– mówił prowadzący dyskusję Stanisław Obirek.
Historyk Krzysztof Persak zwrócił uwagę, że obie książki demitologizują okupacyjne zachowania Polaków. „Te książki każą zrewidować nasze potoczne wyobrażenia o stosunkach pomiędzy Żydami a Polakami podczas okupacji (…) Książki Engelking i Grabowskiego tłumaczą także dysonans pomiędzy polską a żydowską pamięcią Zagłady, a także pokazują, że powojenne zabójstwa Żydów, o których pisał Jan Gross w »Strachu«, były kontynuacją tego, co działo się podczas okupacji” – mówił Persak.
Książki Grabowskiego i Engelking stanowią efekt pionierskiego w Polsce programu badań dotyczących stosunku polskiej wsi do zagłady Żydów podczas okupacji – ten projekt prowadzi od trzech lat Centrum Badań nad Zagładą Żydów.
Engelking i Grabowski w swoich badaniach opierają się w dużej mierze na analizie tzw. „sierpniówek” – akt procesów wytaczanych po wojnie osobom kolaborującym z Niemcami i prześladowcom Żydów. Przebadano jedynie część tych dokumentów, dlatego naukowcy określają swoje prace jako „odkrywkowe” – dotyczą tylko kilkudziesięciu miejscowości.
Barbara Engelking w książce „Jest taki piękny, słoneczny dzień” opisuje losy Żydów z Generalnego Gubernatorstwa, którzy próbowali przetrwać na polskiej wsi.
„Przeanalizowałam 300 spraw sądowych, w których była mowa o 281 przypadkach denuncjacji (ofiarą tych doniesień padło 701 Żydów) oraz o 139 mordach, w których zginęło 473 Żydów. W 174 spośród 500 relacji dotyczących ukrywania się na wsi jest mowa o wydawaniu (230 przypadków, 858 ofiar) i mordowaniu (142 przypadki, 542 ofiary). W sumie więc w 511 incydentach wydano 1559 Żydów, a w 281 mordach zabito ich 1015. W omawianych dokumentach jest zatem mowa o 2574 wydanych i zabitych przez Polaków Żydach"– pisze Engelking.
Jan Grabowski w książce „Judenjagd. Polowanie na Żydów 1942-1945. Studium dziejów pewnego powiatu” koncentruje się na obszarze Dąbrowy Tarnowskiej. „Udało mi się udokumentować losy 277 Żydów, którzy starali się przeżyć tam okupację. Z tej liczby 239 zginęło, a 38 ocalało. Z tych 239, którzy ponieśli śmierć, prawie wszyscy zostali wydani Niemcom przez Polaków, dużo mniej zamordowanych zostało polskimi rękami. W mniej niż 5 procentach wypadków Żydów znaleźli sami Niemcy. Najczęściej przyczyną śmierci Żydów były donosy, wydania, morderstwa i działalność granatowej policji” – mówi historyk.
W dyskusji Grabowski podkreślał też, że częstym zjawiskiem jest dziś eksponowanie dużej liczby Polaków uhonorowanych tytułem „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata” po to, by nie przyjmować do wiadomości tej drugiej, bardziej niechlubnej strony zachowania Polaków w czasie drugiej wojny światowej.
„Tych 6 tysięcy przyzwoitych ludzi nie może być parawanem dla morza zła, jakie się tu rozegrało. Jeżeli ktoś mówi »myśmy ratowali Żydów«, to powinien dodawać, że ich także mordowaliśmy” – tłumaczył.
Wydane przez Engelking i Grabowskiego książki stanowią próbę pokazania losów Żydów po tzw. aryjskiej stronie w czasie okupacji hitlerowskiej w Polsce – te badania rozpoczynają kolejny etap refleksji nad postawami Polaków w warunkach wojny.





