Znaczenie wyglądu

Żydzi o „dobrym wyglądzie” zwykle wybierali życie „na powierzchni” – poruszali się po mieście dzięki fałszywym dokumentom, udając Polaków. Ci o „złym wyglądzie”, czyli o ciemnych włosach i ciemnych oczach, musieli pozostać w ukryciu.

Dawid Zylbert, który, korzystając z pomocy Mieczysława Małkowskiego przez dwa lata ukrywał się w wykopanej w ziemi jamie na warszawskim Żoliborzu, ale za dnia - dzięki „dobremu wyglądowi” zarabiał sprzedając gazety i papierosy. Podobnie Mietek Lipski, który mieszkając u rodziny Żak przy placu Grzybowskim 1 w Warszawie, pracował poza ich domem.

Pozostali – ci o „złym wyglądzie” – zwykle skazani byli na ciągłe przebywanie w kryjówkach zamkniętych i pomoc swoich polskich opiekunów. „Zły wygląd – zapisuje Hanna Wehr –nakazywał maksymalną ostrożność: nieokazywanie się publicznie, pozostawanie w domu często w ukrytym pokoju z zamaskowanymi drzwiami (...) »za szafą«. Takie osoby musiały być obstawione przez opiekunów”. Tak jak Rywka Goldiner „Jagódka” ukrywana przez Zofię Bagan i jej rodziców w Bełżycach koło Lublina,czy Aleksander Artemowicz, którego przez trzy lata w mieszkaniu przy ul. Nowy Zjazd 7 w Warszawie ukrywała rodzina Ryszewskich