Sprawiedliwi w Belgii

Przed wybuchem II wojny światowej Belgię zamieszkiwało ponad 65–70 tys. Żydów. W 1930 r. tylko około 6 proc. żydowskich mieszkańców Belgii było obywatelami tego kraju. Zdecydowana większość z nich przybyła z krajów Europy Wschodniej, a po 1933 r. także z III Rzeszy. Żydzi mieszkali głównie w Antwerpii i w Brukseli.

Niemiecki atak na Belgię rozpoczął się 10 maja 1940 r. i zakończył jej kapitulacją 28 maja. Belgia stała się krajem okupowanym przez III Rzeszę pod opieką wojskowej administracji na czele z dowódcą Wehrmachtu w Belgii Alexandrem von Falkenhausenem. Odpowiedzialnym za sprawy związane z żydowskimi mieszkańcami tego kraju był Hans Eggert Reeder.

Do 1943 r. w Belgii ukazało się 18 antyżydowskich rozporządzeń. Pierwsze, wydane w październiku 1940 r., definiowały kogo uważa się za Żyda, kolejne pozbawiły Żydów dostępu do wykonywania zawodu prawnika, nauczyciela i urzędnika. 31 maja 1941 r. wydano dwa rozporządzenia nakazujące oznakowanie żydowskich sklepów i rejestrację przedsiębiorstw żydowskich oraz papierów wartościowych należących do Żydów. W kolejnych miesiącach 1941 r. władze okupacyjne wprowadziły godzinę policyjną dla Żydów, ograniczyły ich swobodę poruszania się. Od tej pory Żydzi mogli mieszkać wyłącznie w czterech miastach: Brukseli, Antwerpii, Liège i Charleroi, a 25 listopada 1941 r. Niemcy utworzyli centralne przedstawicielstwo wszystkich Żydów – Związek Żydów w Belgii (Association des Juifs en Belgique) na czele z wielkim rabinem Belgii dr Salomonem Ullmannem.

W ciągu 1942 r. ukazało się kilka kolejnych rozporządzeń: zakazujące Żydom opuszczanie Belgii, umożliwiające okupantom przymusową rekrutację Żydów do obozów pracy, zabraniające Żydom sprzedaży nieruchomości, wyznaczające limit dostępu do wykonywania zawodu lekarza. 29 maja 1942 r. wprowadzono dla Żydów obowiązek noszenia żółtej Gwiazdy Dawida z literą „J”.  

Deportacje

Pierwsze deportacje Żydów z Belgii miały miejsce w pierwszej połowie czerwca 1942 r., kiedy to ofiarami wywózek do obozów Organizacji Todt padli mężczyźni w wieku od 16 do 60 lat i kobiety w wieku od 16 do 40 lat. Masowe deportacje do obozów zagłady rozpoczęły się 4 sierpnia 1942 roku.  Do połowy listopada 1942 r. z Belgii deportowano 15 tys. Żydów – głównie imigrantów z Polski, Czech i innych krajów Europy Wschodniej. Kolejne deportacje objęły także Żydów z belgijskim obywatelstwem. Najliczniejsze transporty odeszły do obozu między sierpniem i październikiem 1942 roku. Kierowano je najpierw do obozu przejściowego w Mechelen (Malines), by po kilku dniach, tygodniach lub miesiącach wysyłać je do KL Auschwitz. W sumie między sierpniem 1942 r. a 31 lipca 1944 r. z Belgii w 28 transportach deportowano do KL Auschwitz prawie 25 tys. Żydów (ok. 25 proc. wszystkich Żydów mieszkających w Belgii u progu wybuchu wojny). Spośród nich około 1800 przeżyło wojnę.

Belgowie z pomocą ludności żydowskiej

Badacze zajmujący się zagładą Żydów w Belgii wymieniają trzy czynniki, które przyczyniły się przetrwania znacznej części żydowskiej społeczności tego kraju: działalność kościoła katolickiego, spontaniczna i zorganizowana pomocy nieżydowskiego społeczeństwa i skuteczne akcje ruchu oporu.

W pierwszym okresie okupacji, obejmującym okres do deportacji Żydów z 1942 r., Belgowie, jak ocenia Dan Michman we wstępie do tomu The Encyklopedia of the Righteous Among the Nations, byli wobec losu belgijskich Żydów raczej obojętni. W tym czasie jednak samorządy kilku miast w Belgii zamanifestowały swą solidarność z Żydami, spowolniając lub blokując ich rejestrację, która, jak się później okazało, stanowiła podstawę do akcji deportacyjnych. W czerwcu 1942 r. odbyła się konferencja 19 burmistrzów regionu Brukseli, podczas której urzędnicy odmówili rozpowszechniana na ich terenie rozporządzenia z 4 czerwca 1942 r. o przymusowym oznakowaniu Żydów. Przeciw wprowadzeniu tego obowiązku zaprotestował burmistrz Brukseli Joseph Van De Meulebroeck, ale i samorząd miasta Liège. Ułatwiło to wielu Żydom znalezienie schronienia, zanim rozpoczęły się masowe deportacje do obozów zagłady.

Szczególną rolę w ocaleniu belgijskich Żydów w tym okresie odegrała królowa Belgów – Elżbieta. W sierpniu 1942 r. za pośrednictwem włoskiej rodziny królewskiej i Czerwonego Krzyża zwróciła się  bezpośrednio do Hitlera z żądaniem zaprzestania usuwania Żydów z Belgii. W odpowiedzi otrzymała obietnicę, że Żydzi z belgijskim obywatelstwem nie będą deportowani ani separowani od swych rodzin. Obietnicy tej Niemcy nie dotrzymali, deportując ich kilka miesięcy później. RSHA na skutek belgijskich protestów zgodził się również nie deportować mężczyzn powyżej 65. roku życia i kobiet powyżej 60 lat do obozów pracy przymusowej. Pierwszy drukowany protest przeciw deportacjom Żydów pojawił się we wrześniu 1942 r. w podziemnych katolickich gazetach: „La Libre Belgique” i „De Vrijschutter”.

W okresie masowych deportacji Belgowie, świadomi sytuacji w jakiej znaleźli się Żydzi, podjęli różnego rodzaju działania pomocowe. We wrześniu 1942 r. przedstawiciel MSZ przy Dowódcy Wehrmachtu Werner von Bargen informował swoich przełożonych o wzrastającej liczbie Żydów, którzy ukrywają się u belgijskich rodzin. Szczególną rolę w poszukiwaniu i udzielaniu schronienia odegrał belgijski kościół katolicki, który przed wojną oraz podczas okupacji niemieckiej zajmował ważną pozycję w życiu publicznym tego kraju. Arcybiskup Malines i prymas Belgii kardynał Van Roey negatywnie odnosił się do nazizmu, do 1942 r. powstrzymywał się jednak przed publicznym i otwartym krytykowaniem polityki III Rzeszy, aby uchronić kościół przed represjami ze strony okupanta, choć – długo przed deportacjami – kiedy liczni Żydzi prosili go o ochronę, kardynał oferował im pomoc. Podobnie jak królowa belgijska Elżbieta protestował przeciw deportacjom; latem 1942 r. informował Watykan, że prześladowania Żydów wywołują oburzenie belgijskiego społeczeństwa. Za sympatię okazywaną Żydom w Belgii kardynał Van Roey otrzymał  list dziękczynny w sierpniu 1942 r. od Consisoir et Centrale des Israelites en Belgique (Centralna Rada Żydów w Belgii).

Za przykładem kardynała podążali księża w całej Belgii, szczególnie w episkopatach Malines, Liége, Tournai i Namur. W episkopacie Liége bezpośrednią akcją pomocy Żydom kierował biskup Louis Joseph Kerkhofs, który utrzymywał kontakt z żydowskim ruchem oporu w tym regionie. Biskup Kerkhofs zaangażował się w akcję ukrywania dzieci żydowskich. Podobne działania prowadzili: Abbé Jan Bruylandts w Brukseli, Joseph Andre z Namur, który znalazł schronienie dla około 200 dzieci, czy ojciec Bruno Reynders z Mt. Cesar, który zaopiekował się około 300 dziećmi żydowskimi. Pomoc dzieciom niosły również Katolicki Ruch Młodzieżowy (Katholieke Arbeidersjeunesse Ouvriére Chrétienne) oraz Brigitte Moens – członkini katolickiego ruchu oporu. Pośredniczyła ona w nawiązywaniu kontaktów z różnymi instytucjami katolickimi, które pomagały w ukryciu żydowskich dzieci lub zorganizowały dla nich fałszywe dokumenty. 

W akcję pomocy Żydom zaangażowało się również komunistyczne podziemie (Front del’Independance). Szczególnie bliskie kontakty łączyły go z żydowską organizacją konspiracyjną Comité de Défence des Juifs (CDJ), która powstała latem 1942 roku. Organizacja ta ocaliła prawie 4 tys. dzieci (w tym jedną trzecią stanowili uciekinierzy z akcji deportacyjnych), a dla około 10 tys. dorosłych znalazła schronienie. W kwietniu 1943 r. członkowie tej organizacji zaatakowali pociąg wiozący ponad 1600 Żydów do KL Auschwitz. Bojownikom udało się uwolnić 17 więźniów, około 200 więźniów zbiegło. 

W ratowaniu dzieci żydowskich brała udział organizacja Euvre Nationale des Enfants (ONE), którą kierowała Yvonne Nevejean, nazywana „La Grande Dame”. Dzięki jej zaangażowaniu ocalało od 3 do 4 tys. dzieci żydowskich. Organizacji pomagał również burmistrz Uccle – Jean Herinckx. Dzieci żydowskie mogły liczyć na schronienie i opiekę w sanatorium gruźliczym pod Brukselą, którego dyrektorką była Christine Hendrickx-Duchaine. Także w niewielkiej wiosce Cornement-Louveigne, wszystkie mieszkające tam rodziny ukrywały dzieci żydowskie za wiedzą i ze wsparciem tamtejszego burmistrza. W położonym w Ottignes internacie dla dzieci z zaburzeniami psychicznymi  prowadzonym przez Rene Jacqmotte przebywało około 20 dzieci żydowskich. W internacie Jeueesse Ouvriére Chrétienne ukryły się dziesiątki najmłodszych. W pomoc Żydom zaangażowali się też przedstawiciele wybitnych rodzin belgijskich: Isabelle d’Oultremont, baron Charles de Radzitskyd’Otrowick czy książę Eugéne de Ligne.

Wielu dorosłych Żydów znalazło także schronienie indywidualnie, we wsiach i małych miasteczkach, głównie we wschodniej części Belgii. Pod koniec okupacji, więcej niż 40 proc. Żydów znajdowało się w ukryciu, a w czerwcu 1944 r., jak informował pełnomocnik Policji Bezpieczeństwa i SD, 80 proc. wszystkich Żydów przebywających w Belgii dysponowało fałszywymi dowodami tożsamości. Dan Michman, we wspomnianym już tekście, szacuje, że około 25 tys. Żydów znalazło schronienie u belgijskich rodzin. Wojnę przeżyło około 40 tys. Żydów. Spośród tych, którzy zdecydowali się pomagać, 1707 osób otrzymało tytuł Sprawiedliwych wśród Narodów Świata (stan na 1 XII 2016 r.).

Bibliografia

S. Brachfeld, A Gift of Life. The Deportation and the Rescue of the Jews in Occupied Belgium (1940-1944), Jerusalem 2007.

R.  Hilberg, Zagłada Żydów Europejskich, t. II, tł. J. Giebułtowski, Warszawa 2014.

D. Michman, Historical Introduction [w] The Encyclopedia of the Righteous Among the Nation. Rescuers of Jews during the Holocaust, red. Israel Gutman, Jerusalem, 2005. 

M. Paldiel, The rescue of Jewish Children in Belgium During World War II [w] Belgium and the Holocaust. Jews. Belgians. Germans, red. D. Michman, Jerusalem 1998.

M. van den Wijngaert, The Belgian Catholics and the Jews During the German Occupation, 1940-1944 [w] Belgium and the Holocaust. Jews. Belgians. Germans, red. D. Michman, Jerusalem 1998.

– – –

dr Aleksandra Namysło