Dwora Winokur-Rozencwaig i jej matka Bela Winokur-Kantorowicz-Shechter - Ocalone

Dwora Winokur urodziła się 2 sierpnia 1941 r. w miejscowości Widze k. Wilna (obecnie Białoruś). Jej ojciec Szmuel (ur. 1900 r.) prowadził sklep galanteryjny, matka Bela z domu Gorshain (ur. 1905 r. w Kołtynianach) była krawcową. Dwora miała starszego brata, Shlomo (ur. 1937 r.). Winokurowie do rozpoczęcia wojny niemiecko-radzieckiej w 1941 r. mieszkali w Widzach. W domu mówiło się po żydowsku.


Wkrótce po wkroczeniu Niemców na Wileńszczyznę, Winokurowie trafili do getta w Wilnie. Następnie kilkakrotnie uciekali z jednego getta do drugiego, byli między innymi w getcie w Święcianach.

Zimą 1943 r. rodzinę wywieziono do Ponar. Po wyładowaniu z pociągu dłuższy czas stali na placu wśród innych Żydów, których grupami prowadzono na egzekucję. Bela, świadoma, że rodzinę czeka  śmierć, zainicjowała ucieczkę. Ojciec wziął na ręce sześcioletniego Szlomo, matka półtoraroczną Dworę i rzucili się do ucieczki. Pilnujący ich Niemcy zaczęli strzelać. Szmuel z synkiem padli zabici. Bela z Dworą na ręku potknęła się i upadła. Niemcy, uznawszy, że wszystkich pozabijali, zawiesili ogień. Bela przez kilka godzin leżała na ziemi kryjąc dziecko własnym ciałem. Z nastaniem nocy poszła do lasu. Błąkała się po okolicy nocując wśród drzew lub ukradkiem w stodołach. Głodna, skrajnie wyczerpana i zdesperowana postanowiła popełnić samobójstwo, chciała jednak spróbować uratować dziecko. Poszła do znajomej sprzed wojny, właścicielki dużego gospodarstwa rolnego, Anny Trapszowej, z prośbą o przyjęcie dziecka. Trapszowa odmówiła.

Bela wróciła do Trapszów po jakimś czasie i zostawiła dziewczynkę w ogrodzie blisko domu. Zza krzaków obserwowała co stanie się z dzieckiem. Trapszowa, usłyszawszy płacz Dwory, otworzyła drzwi i wzięła ją do środka.

Trapszowie troskliwie zaopiekowali się dziewczynką. Nie mieli dzieci, bardzo przywiązali się do Dwory. Nazywali ją Danusią. W swoim wiejskim otoczeniu Trapszowa rozpuściła wiadomość, że znalazła bezdomne dziecko. Na Wileńszczyźnie mieszkało wiele nacji –  Litwini, Polacy, Białorusini i Żydzi – zagubione dziecko mogło należeć do każdej z nich. Danusia była blondynką, więc nie podejrzewano, że to dziecko żydowskie. Trapszowa, jako katoliczka, chciała ochrzcić Danusię, ale ksiądz, świadomy pochodzenia dziewczynki, poradził by się z tym wstrzymać – może po wojnie odnajdzie się żydowska rodzina Danusi.

Wiosną 1944 r., kiedy przez Wileńszczyznę przechodził front, mieszkańców Widzów zamknięto w kościele. Męża Anny Trapszowej przy próbie opuszczenia kościoła, na oczach Danusi zastrzelono.

Bela tymczasem dalej błąkała się po lasach. Zapukała do małej chatki na skraju lasu. Samotna kobieta w ciąży, z małym synkiem pod opieką, przyjęła ją i umieściła na strychu. Była to Lola Matejko, wdowa, żyjąca w ciężkich warunkach materialnych.

W niedługim czasie po przybyciu do Loli, Beli niepokojącej się o los Dwory, udało się uprosić Lolę o pójście do Trapszów, żeby się dowiedzieć, co dzieje się z dzieckiem. Lola spełniła prośbę i przyniosła Beli wiadomość, że jej córeczka jest pod dobrą opieką.

Kobiety musiały z czegoś się utrzymać, więc Lola zaczęła od okolicznych kobiet przyjmować zlecenia na roboty krawieckie. Bela  przez szparę w suficie obserwowała klientki składające zamówienia, a następnie wykonywała prace krawieckie.

Po przejściu frontu Bela udała się do Trapszów, żeby odebrać córeczkę. Dziewczynka nie poznała matki, sądziła, że jej matką jest Trapszowa. Nie chciała  uznać Beli: „Ty jesteś Żydówką, a ja mam swoją mamę”. Absolutnie nie zgadzała się na odejście z własną matką. Sytuację pogarszało stanowisko Trapszowej, która również uważała, że Danusia powinna pozostać z nią. Kiedy już kobiety dochodziły do porozumienia i uzgadniano termin odjazdu, Danusia uciekała. Taka sytuacja powtarzała się kilkakrotnie, trwało to cały rok.

Wreszcie Bela i Dwora odjechały. Początkowo osiedliły się w Białymstoku, następnie w Łodzi. Tam Dwora skończyła 10 klas żydowskiej szkoły Pereca. W 1950 r. Bela wyszła za mąż za Hersza (Grzegorza) Kantorowicza, który podczas wojny stracił żonę i troje dzieci. W  1951 r. urodziła im się córka Marysia.

W 1957 r. Bela z córkami wyjechała do Izraela. Mąż, który pozostał w Polsce i miał wkrótce podążyć za rodziną, nigdy do Izraela nie przyjechał. Na początku lat 60-tych Bela znów wyszła za mąż. Przyjęła wtedy nazwisko Shechter. Pracowała jako krawcowa. Zmarła w wieku 86 lat. Do końca życia utrzymywała kontakt listowny z Anną Trapszową.

Dwora zdała w Izraelu maturę, skończyła szkołę pielęgniarską, a następnie uzyskała I stopień studiów w dziedzinie wychowania i psychologii na Uniwersytecie Bar-Ilan. W 1961 r. wyszła za mąż za Meira Rozencwaiga urodzonego w 1930 r. w Radomiu, byłego więźnia Auschwitz. Całe życie pracowała jako pielęgniarka. Była przełożoną pielęgniarek na oddziale chirurgii w szpitalu, ostatnio pracowała w przychodni lekarskiej. Rozencwaigowie mają troje dzieci i sześcioro wnuków.

Dwora wystąpiła o przyznanie Loli Matejko i Annie Trapszowej tytułu Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. W 2012 r. medal pośmiertnie otrzymała Lola Matejko.

Opracowały Jadwiga Rytlowa i Janina Goldhar na podstawie relacji przekazanej przez Dworę Rozencwaig w Izraelu 6 kwietnia 2013 r.