Rodzina Witkowskich

powiększ mapę

Audio

2 audio

Historia pomocy - Rodzina Witkowskich

Po rzezi dzielnic Ochota i Wola warszawiacy masowo uciekali z ogarniętego powstaniem miasta. Schronienia szukali na przedmieściach stolicy.

Opowiada Ryszard Witkowski, który z mamą i siostrą mieszkał w Milanówku: 

„Wśród tego tłumu zjawił się pewien oberwaniec, który przyszedł do mamy do zakładu fotograficznego z prośbą o pomoc. Mama zaczęła z nim rozmawiać, byli tylko we dwójkę. I gość się przyznał, że jest uciekinierem z Pawiaka. Słowo »Pawiak«na mamę działało jak płachta na byka”. 

Felicja i Aniela Witkowskie na Pawiaku spędziły półtora miesiąca za działalność konspiracyjną siedemnastoletniego wówczas syna i brata. Ten, przekupując kolejnych urzędników, uzyskał dla nich zwolnienie. Jednak więzienie pozostawiło uraz w pamięci obydwu. 

„Oberwaniec” okazał się Żydem, działaczem Bundu. Ryszard wyrobił Józefowi Romanowi fałszywą kenkartę z nazwiskiem, które nosi do dziś: Grotte. Na cześć generała Grota-Roweckiego. 

Niedługo potem Witkowscy udzielili schronienia Bronisławowi Miodowskiemu, wyzwolonemu przez powstańców z obozu koncentracyjnego na Gęsiówce. Rannym bratem Bronisława, Józefem, zaopiekowała się Aniela. Udając krewną, przynosiła mu do szpitala jedzenie. Wyprosiła u lekarzy, by nie amputowano choremu nogi. 

Witkowscy przygotowali dla Żydów kryjówkę. Na szczęście użyto jej tylko raz, już po wojnie: Ryszard zakopał w niej swój karabin. 

„On tam leży do dzisiaj. W postaci kupy rdzy pewnie. Trochę żal. A może i dobrze”.

 Żydowscy znajomi Witkowskich wyjechali z Polski. Miodowscy – już w 1948 r. Obaj krawcy, za granicą pracowali w zawodzie. Zmarli około 2000 roku.

Józef Grotte wyjechał podczas antysemickiej nagonki 1968 r. Zamieszkał we Frankfurcie nad Menem. 

Historie pomocy w okolicy

Bibliografia

  • Kaczmarek Olga, Wywiad z Ryszardem Witkowskim, 1.01.2009
  • Gutman Israel red. nacz., Księga Sprawiedliwych wśród Narodów Świata, Ratujący Żydów podczas Holocaustu, Kraków 2009