Rodzina Kaczmarków

powiększ mapę

Audio

8 audio

Historia pomocy - Rodzina Kaczmarków

W 1941 r. w Golubiu nad rzeką Drwęcą (obecnie woj. kujawsko-pomorskie) Niemcy spędzili miejscowych Żydów na rynek i wywieźli w nieznanym kierunku. Aleksander Motyl wraz z dwójką dzieci - Rywką, zwaną Renią (lub Ireną) i synem zwanym Mietkiem (lub Michałem według relacji Yad Vashem) trafili prawdopodobnie do warszawskiego getta, z którego uciekli. Według innej relacji uciekli jeszcze przed wywózką i dotarli w okolice Warszawy w poszukiwaniu kryjówki. Matka Rozalia Motyl z domu Zaitag (była nauczycielką) została najprawdopodobniej zamordowana w Treblince, zaś ojciec Aleksandra - Menachem Motyl, zginął w getcie warszawskim.

Aleksandrowi i jego dzieciom pomogła rodzina Szwajów w Parczewie niedaleko Lublina. Wkrótce Aleksander odesłał syna i córkę samotnie do Golubia, ucząc ich wcześniej modlitw katolickich i zaopatrując w medaliki. Sam pozostał w Parczewie.

Dzieci dotarły do Golubia latem 1943 r., wygłodniałe i brudne. Kiedy rodzeństwo zapukało do domu piekarza Józefa Matuszewskiego, z którym Motyl przyjaźnił się przed wojną, ten nie odmówił dzieciom pomocy. Nie mógł jednak zatrzymać ich u siebie, gdyż sąsiedzi od razu by je rozpoznali. Oddał więc Mietka pod opiekę rodzinie swojej żony w Zalesiu, w Borach Tucholskich, gdzie chłopiec ukrywał się w specjalnej skrytce. Rywkę ulokował w domu siostry w oddalonym o kilkadziesiąt kilometrów Chełmnie nad Wisłą.

Gdy Władysława Kaczmarek usłyszała, że u brata jest mała dziewczynka, którą trzeba się zająć, od razu zdecydowała się przygarnąć dziecko, ponieważ z mężem Franciszkiem mieli tylko jedną córkę, 14-letnią Teresę. Dopiero gdy przyjechała po dziewczynkę, dowiedziała się o jej pochodzeniu. Mimo to przyjęła ją do siebie.

„Także ona, mamusia, zaraz po nią pojechała i się dowiedziała tam, że jest Żydówką. Mamusia po prostu sobie nie zdawała sprawy tak prawdziwie i całkowicie, nie, co to może później z tego wyniknąć. Także przywiozła ją” – wspomina Teresa Drewek w wywiadzie dla Muzeum Historii Żydów Polskich.

Józef załatwił dziewczynce papiery na nazwisko Reginy Kwiatkowskiej, rówieśnicy, która zginęła podczas bombardowania, a Kaczmarkowie ogłosili sąsiadom, że to daleka krewna osierocona podczas wojny.

Aleksander Motyl utrzymywał z Józefem kontakt listowny. Wedle jednej relacji zginął już po wyzwoleniu, w drodze z Warszawy, kiedy jechał pociągiem odebrać swoje dzieci.

W 1946 r. Rywką, wbrew jej woli oraz woli jej opiekunów, zaopiekował się Komitet Żydowski. Dziewczynka znalazła się w żydowskim domu dziecka w Zabrzu, a następnie we Francji. Później dzieci trafiły pod opiekę wuja Samuela Motyla, który przeżył wojnę w Związku Radzieckim. Mietek emigrował do Ameryki, zaś Rywka wraz z wujkiem osiedliła się w Izraelu, gdzie założyła rodzinę i doczekała się wnuków. Na początku lat 90. odwiedziła Władysławę Kaczmarek i Teresę Drewek. Nieco później odwiedził Polskę również jej brat.

Historie pomocy w okolicy

Więcej

Bibliografia

  • Gutman Israel red. nacz., Księga Sprawiedliwych wśród Narodów Świata, Ratujący Żydów podczas Holocaustu, Kraków 2009
  • Łukasz Kamiński, Wywiad z Teresą Drewek, Chełmno 3.05.2010