73 lata temu zginął Emanuel Ringelblum

Mateusz Szczepaniak, 10 marca 2017
Prawdopodobnie 10 marca 1944 r. Emanuel Ringelblum, historyk i twórca Podziemnego Archiwum Getta Warszawskiego, został rozstrzelany przez Niemców na gruzach warszawskiego getta. Trzy dni wcześniej aresztowano go podczas denuncjacji bunkra „Krysia”, w którym ukrywało się ok. 40 Żydów. Wszyscy wraz z polskimi opiekunami, Mieczysławem Wolskim i Januszem Wysockim, zostali zamordowani.

„Gdy Żyd znalazł się po aryjskiej stronie, miał przed sobą dwie ewentualności: zostać »na powierzchni« albo pójść pod ziemię. W pierwszym wypadku Żyd przeobraża się w aryjczyka, zaopatruje się w papiery aryjskie i mieszka legalnie (...). W drugim wypadku Żyd o wyglądzie semickim chowa się albo do schronu, albo do zamaskowanego pokoju, gdzie przebywa nielegalnie” – pisał Emanuel Ringelblum w artykule „Stosunki polsko-żydowskie w czasie drugiej wojny światowej”, który opracował podczas ukrywania się po tzw. aryjskiej stronie.

Od wiosny 1943 r. przebywał z żoną Judytą i synem Urim w specjalnie przygotowanej do tego celu kryjówce pod szklarnią przy ul. Grójeckiej 81 w Warszawie, zorganizowanej przez rodzinę Wolskich, miejscowych ogrodników. Mieczysław Wolski, jego matka Małgorzata, siostry Halina i Wanda oraz siostrzeniec Janusz Wysocki, ukrywali Żydów od 1942 roku. Szacuje się, że po likwidacji warszawskiego getta, bunkier „Krysia” był jednym z największych w okupowanej Warszawie.

7 marca 1944 r. na podwórzu domu Wolskich zjawili się funkcjonariusze gestapo z polską policją kryminalną (Polnische Kriminalpolizei) i policją granatową z XXIII komisariatu. Według relacji Małgorzaty Wolskiej, świadkini wydarzeń, policja wtargnęła do domu oraz okrążyła szklarnię, pod którą ukrywało się ok. 40 Żydów. Wszyscy zostali zmuszeni do wyjścia na podwórze – najpierw matki z dziećmi, później mężczyźni. Jeden z nich, adwokat Tadeusz Klinger, zdążył zażyć cyjanek i zmarł na miejscu. Pozostałych, razem z Mieczysławem Wolskim i Januszem Wysockim, wywieziono na Pawiak, a następnie rozstrzelano na gruzach getta 10 marca. Data i miejsce egzekucji budzą do dziś kontrowersje. Ocalały Małgorzata Wolska i jej córki. Szklarnia oraz bunkier zostały zniszczone.

Okoliczności wykrycia kryjówki pozostają niewyjaśnione. Według jednej z wersji za denuncjację miała być odpowiedzialna dawna dziewczyna Janusza Wysockiego, Krysia, która w zemście doniosła na gestapo. Wedle innej, Jan Łakiński – szmalcownik z Ochoty, członek stworzonego przez Niemców Oddziału Poszukiwań Wojennych (Kriegsfahndungkommando). Zgodnie z późniejszym obwieszczeniem Wojskowego Sądu Specjalnego Okręgu Warszawa Armii Krajowej, wydrukowanego w „Biuletynie Informacyjnym” z 30 marca 1944 roku, został on skazany na karę śmierci „za współdziałanie z okupantem w prześladowaniu i tropieniu obywateli polskich pochodzenia żydowskiego”. Odkrycie bunkra „Krysia” było prawdopodobnie częścią większej akcji wymierzonej przeciwko Żydom ukrywającym się po tzw. aryjskiej stronie Warszawy.

W 1989 r. Instytut Yad Vashem postanowił o uhonorowaniu rodziny Wolskich i Janusza Wysockiego tytułem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Od 2009 r. Emanuel Ringelblum jest patronem Żydowskiego Instytutu Historycznego w Warszawie, gdzie przechowywane jest Podziemne Archiwum Getta Warszawskiego – unikalny zbiór dokumentów do badań nad Zagładą Żydów w okupowanej Polsce, wpisany na listę UNESCO „Pamięć Świata”. O wydarzeniach z marca 1944 r. przypomina tablica pamiątkowa, odsłonięta w 1990 r. w miejscu domu Wolskich przy ul. Grójeckiej 81 (współcześnie nr 77).

Więcej o ukrywaniu Żydów w okupowanej Warszawie w naszej wirtualnej wystawie „Dobry adres”.