Ceremonia w Krakowie
Wiceambasador Izraela w Polsce J.E. Ruth Cohen-Dar złożyła medale i dyplomy honorowe na ręce wnuków osób, które w czasie niemieckiej okupacji w Polsce bezinteresownie i z narażeniem życia pomagali Żydom. Pośmiertnie uhonorowani zostali: Stanisław Faliszewski, Jadwiga Goetel, Maria Stokłosa oraz Jadwiga Szkilnik i jej matka Helena Sokalska.
Stanisław Faliszewski, przed wojną kierownik baletu przy Teatrze Wielkim we Lwowie, udzielił pomocy żydowskiej dziewczynce urodzonej w 1929 r., Helenie Tennenbaum. Przed likwidacją lwowskiego getta w sierpniu 1942 r. rodzice Heleny, aby ratować jedyną córkę, poprosili o pomoc dawną znajomą, aktorkę Zuzannę Łozińską (uhonorowaną tytułem Sprawiedliwej w 1968 r.), partnerkę Stanisława Faliszewskiego. Stanisław brał udział w ukrywaniu dziewczynki, traktował ją jak własną córkę. Dziewczynka przeżyła wojnę i wyemigrowała do Palestyny. W 2008 r. Helena, dziś Ilana Ben Israel, złożyła wniosek do Yad Vashem o uhonorowanie Stanisława Faliszewskiego.
Jadwiga Goetel, żona pisarza Ferdynanda Goetla, pomogła Róży i Marianowi Reibscheidom oraz ich synowi Marianowi. Pod koniec 1943 r., gdy rodzina znalazła się w Warszawie, „Żegota” skierowała ją do Jadwigi Goetel. Kobieta bezinteresownie gościła Reibscheidów w swoim domu przez trzy miesiące. Pomogła im również w znalezieniu pracy, dzięki czemu rodzina mogła wynająć własne mieszkanie.
Dzięki Marii Stokłosie ocalała Bronisława Goldfischer ze Lwowa. W listopadzie 1942 r. jako dziecko wyszła z getta ukryta pod płaszczem swojej matki. Tuż za bramą czekała na nią Maria – znajoma rodziców. Kobieta zabrała dziecko do domu i otoczyła opieką. Pierwsze osiem miesięcy Bronisława nie wychodziła z ukrycia. Później Marii udało się zdobyć dla dziewczynki dokumenty z nazwiskiem swojej zmarłej córki Heleny, dzięki którym mogła zacząć funkcjonować „na powierzchni”. Po wojnie dołączyła do żydowskiego domu sierot w Przemyślu, licząc na to, że odnajdzie ją w nim któryś z ocalonych krewnych. Wkrótce potem wyjechała do Kanady.
Helena Sokalska i jej córka Jadwiga Szkilnik uratowały Ninę i Marka Szmajuków oraz ich sześcioletnią córkę Ziutę. Dr Marek Szmajuk był przed wojną lekarzem rodziny Sokalskich. Podczas okupacji wraz z żoną i dzieckiem trafił do łódzkiego getta. Gdy zwrócił się do kobiet o pomoc, te zgodziły się, chociaż same nieraz cierpiały głód. Rodzina ukrywała się w kurniku, czasem spała za piecem. Udzielanie pomocy było szczególnie niebezpieczne, ponieważ naprzeciwko domu swoją siedzibę miało gestapo. Rodzina szczęśliwie przeżyła wojnę. Ocalona Suzanne Schneider specjalnie z Nowego Jorku przyleciała z mężem, dziećmi i wnukami na ceremonię w Muzeum Galicja.





