Kolejni polscy Sprawiedliwi odznaczeni we Wrocławiu
Maria i Władysław Kotowscy ze wsi Gruszówka koło Kowla na Wołyniu przez blisko 2 lata pomagali ponad 20 żydowskim uciekinierom ukrywającym się w pobliskich lasach. Początkowo pomocy (głównie żywnościowej) udzielali przebywającej w lesie zaprzyjaźnionej rodzinie Berenholtzów, z czasem zaczęli pomagać także innym ukrywającym się tam Żydom. Podczas obławy zorganizowanej przez ukraińskich kolaborantów, Kotowscy ukryli Berenholtzów w stodole. Po wojnie obie rodziny straciły ze sobą kontakt. Dwaj uratowani, wówczas chłopcy, Reuven (Rubin) i Ben (Berl) Barenholtz podjęli poszukiwania Kotowskich i wystąpili do Yad Vashem o ich odznaczenie. W imieniu nieżyjących Marii i Władysława medal odebrał ich wnuk, Stefan Kotowski.
Teresa Burza-Wilczkiewicz została uhonorowana tytułem „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata” za pomoc Ignacemu (Izaakowi) Sturmowi i jego wnuczce Julii Wittal. Przed wojną Teresa pracowała u Ignacego jako pomoc domowa. Znała całą jego rodzinę, która co piątek przychodziła do domu obchodzić szabat. Gdy wybuchła wojna, większość rodziny trafiła do getta. Ignacy ukrył się w swoim domu na strychu. Niebawem dołączyła do niego wnuczka, 4-letnia Julia. Teresa opiekowała się obojgiem. Warunki ukrywania stały się szczególnie trudne, gdy na parter domu wprowadzili się niemieccy żołnierze, a Teresa została ich gosposią. Po kryjomu gotowała dla ukrywających się i zanosiła im jedzenie. Mimo wielu niebezpiecznych sytuacji, Ignacy i Julia doczekali wkroczenia armii radzieckiej. Po wojnie dziewczynka została zabrana do Australii, a Ignacy zostałw Polsce i ożenił się z Teresą.





