Nowi Sprawiedliwi uhonorowani w Opolu
W ceremonii uczestniczył ambasador Izraela w Polsce Zvi Rav-Ner, który wręczył odznaczenia krewnym nieżyjących już bohaterów.
„To, co ci ludzie zrobili podczas Holokaustu, to najbardziej ludzkie gesty, jakie może człowiek zrobić w życiu. To w większości skromni ludzie, skromni bohaterowie. W czasach, kiedy wielu ludzi nie mogło ratować – oni ratowali” – mówił podczas uroczystości Zvi Rav-Ner.
W Opolu tytuł „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata” nadano pośmiertnie Annie i Piotrowi Szyszkom, którzy w miasteczku Stanisławczyk na dzisiejszej Ukrainie uratowali dwie żydowskie rodziny: Beniamina Friedmanna z córką Różą oraz państwo Szpilków z córką.
Z początku ukrywali się oni w skrytkach pod łóżkami gospodarzy, później jednak Szyszkowie przygotowali im bezpieczniejsze schronienie w stodole, gdzie przebywali przez 3 lata. Anna i Piotr Szyszka pomagali też Żydom ukrywającym się w okolicznych lasach.
Podczas ukrywania było wiele momentów zagrożenia. „Patrol ukraińskiej policji zastrzelił przed naszym domem córkę Szpilków. Rodzicom udało się jednak wmówić funkcjonariuszom, że nie znali tego dziecka i że bez ich wiedzy weszło do domu, by napić się wody. To była straszliwa tragedia. Ta dziewczynka była niewiele młodsza ode mnie” – wspomina Kazimierz Szyszka, syn Sprawiedliwych.
Odbierając odznaczenie w imieniu rodziców, mówił on: „Za pomoc Żydom czekała tylko kula w łeb. Nieraz widziałem, jak ludzie za to ginęli. Mimo to narażaliśmy życie. W końcu to byli nasi sąsiedzi. Ludzie, których znaliśmy od lat (…). Jak weszli Niemcy, zaczęły się polowania na Żydów. Do naszego domu zaczęli przychodzić ludzie z prośbą o pomoc, o przechowanie. To nie byli obcy, tylko Żydzi, którzy przez lata byli naszymi sąsiadami. Nie mogliśmy im odmówić, choć wiadomo było, jaka kara za to grozi”.
W 1944 roku Szyszkowie usiłowali uciec do Lwowa, ale trafili do łagru. Stamtąd wykupiła ich rodzina. Zamieszkali na plebanii w Ożarowie. Piotr Szyszka został zastrzelony przez banderowców.
Po wojnie zamieszkali w Kluczborku. Żydzi, którym udzielili pomocy, skontaktowali się z nimi w latach 70. i wystąpili o nadanie Szyszkom tytułu „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”.
W Opolu tytuł „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata” otrzymali też Antoni Ławrynowicz, jego żona Zofiaoraz jej brat Antoni Ejmont z Szawli na Litwie. Dzięki nim ocalało siedem żydowskich kobiet. Po wojnie Ławrynowiczowie uciekli do Wrocławia i przyjęli polskie obywatelstwo.
Uroczystość w Opolu została połączona z inauguracją Dni Muzyki i Kultury Żydowskiej. W filharmonii otwarto wystawę fotografii poświęconą historii Izraela. Opolscy filharmonicy pod dyrekcją izraelskiego kompozytora i dyrygenta Noama Sheriffa wykonali III symfonię a-moll Felixa Mendelssohna-Bartholdy'ego, poemat symfoniczny "Amerykanin w Paryżu" George'a Gershwina i koncert fortepianowy Elli Milch-Sheriff.





