„Kręgi obcości. Opowieść autobiograficzna” – spotkanie z Michałem Głowińskim

Maria Zawadzka, 16 listopada 2016
Podczas festiwalu „Warszawa Singera” organizowanego przez Fundację Shalom między 28 sierpnia a 5 września 2010 w ramach cyklu „Żydowski salon literacki” odbyło się spotkanie z prof. Michałem Głowińskim. Przeczytał on fragmenty swojej najnowszej książki „Kręgi obcości. Opowieść autobiograficzna”, w której oddaje niezwykły hołd Irenie Sendlerowej.

Michał Głowiński urodził się w 1934 roku. Studiował polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim. Współpracował z „Życiem Literackim” i „Twórczością”. Jest profesorem Instytutu Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk, członkiem Polskiej Akademii Umiejętności, Towarzystwa Naukowego Warszawskiego oraz Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Jest teoretykiem i historykiem literatury, autorem licznych esejów i prac naukowych (m. in. „Nowomowa po polsku”), a także powieści o charakterze autobiograficznym (np. „Czarne sezony”, „Historia jednej topoli”).  Autor zajmuje się w swoich książkach tematami takimi jak Zagłada Żydów w Polsce i dorastanie w okresie PRL, opisuje także wspomnienia z dzieciństwa, maluje portrety bliskich mu ludzi i miejsc. W 2001 roku otrzymał doktorat honoris causa Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, a w 2003 roku – Uniwersytetu Opolskiego. Jest laureatem nagrody im. Herdera przyznawanej przez fundację Alfreda Toepfera w Hamburgu.

Prof. Michał Głowiński jest jednym z „dzieci Ireny Sendlerowej”Sprawiedliwa wśród Narodów Świata uratowała go z warszawskiego getta i zapewniła mu schronienie po „aryjskiej” stronie. Głowiński oddaje jej hołd w swojej najnowszej książce „Kręgi obcości. Opowieść autobiograficzna”, wydanej przez Wydawnictwo Literackie w 2010 roku. Sprawiedliwa wśród Narodów Świata, działaczka konspiracyjnej Rady Pomocy Żydom „Żegota”, w czasie drugiej wojny światowej uratowała z warszawskiego getta 2,5 tysiąca dzieci. Michał Głowiński był jednym z nich. Wraz z rodzicami opuścił getto w styczniu 1943 roku. Przez pewien czas ukrywał się po „aryjskiej” stronie do czasu, kiedy przyjaciółka rodziny – Irena Sendlerowa – skierowała go do sierocińca prowadzonego przez siostry zakonne ze Zgromadzenia Służebniczek Najświętszej Marii Panny w Turkowicach. Tam doczekał wyzwolenia. Irena Sendlerowa pomogła także matce Głowińskiego – znalazła jej pracę służącej w podwarszawskim Otwocku. Głowiński w poruszający sposób pisze o doświadczeniu ukrywania: „Przestałem być dzieckiem w getcie, zacząłem być żydowskim dzieckiem ukrywającym się po aryjskiej stronie, a raczej ukrywanym, bo nie mogłem być przecież stroną czynną, stałem się przedmiotem, o którego los troszczyli się i zabiegali ludzie dobrej woli”. Swoje wspomnienia okupacyjne i to, jak przebiegało ratowanie Żydów w czasie drugiej wojny światowej, Michał Głowiński opisał także w książce „Czarne sezony”. Więcej o Irenie Sendlerowej, o tym, w jaki sposób organizowała pomoc dla Żydów, a także o uratowanych przez nią dzieciach  można przeczytać na portalu „Polscy Sprawiedliwi”.