Nowi polscy Sprawiedliwi
W uroczystości uczestniczył Tzvi Norich, ukrywany przez Józefę i Antoniego Błońskich z Koziegłów oraz Martę i Andrzeja Skopów z Woźnik. Norich mieszka obecnie w Izraelu i ma 82 lata.
„Nie wiem, czy nie będą mi się trzęsły ręce i drżał głos – mówił przed uroczystością. – Dożyłem późnych lat. Tym mocniej czuję, jak wiele ryzykowali ci, którzy zdecydowali się ukrywać mnie podczas wojny”.
Ambasador Izraela Zvi Rav-Ner wręczył odznaczenia obecnemu wiceburmistrzowi Koziegłów Stanisławowi Błońskiemu – synowi nieżyjących już Sprawiedliwych – i wnuczce Skopów, Otylii Kawalec.
Odbierając odznaczenie Stanisław Błoński mówił: „Ten medal to dla nas powód do dumy, bo nie można go załatwić czy kupić. Ale i bez niego byłem dumny z dziadka. Był dla mnie wzorem. To dobry człowiek”.
„To skromni bohaterowie. Czasem nawet sąsiedzi nie wiedzieli, co zrobili. Był taki czas w historii, że w Polsce lepiej było o tym nie mówić. Dziś, po latach milczenia, nienajlepszych stosunków politycznych Polski i Izraela, tym bardziej chcemy spłacać ten dług. Bo on jest. Tym ludziom należy się pamięć” – mówił Ambasador Izraela podczas ceremonii.
Podczas wojny Józefa i Antoni Błońscy oraz Marta i Andrzej Skopowie przez prawie 2 lata ukrywali w swoich gospodarstwach w Woźnikach i Koziegłowach nastoletniego Tzvi Noricha.
W listopadzie 1942 r. Norichowie trafili do getta w Będzinie. Podczas akcji likwidacyjnej (lato 1943) ukryli się w domu. Tzvi został wysłany do Marty Skop – siostry przyjaciółki jego matki.
Chłopiec trafił do domu Marty i Andrzeja Skopów w Woźnikach 20 lipca 1943 r. – mieszkał tam przez 8 miesięcy. Później jednak musiał zmienić kryjówkę, bo został rozpoznany przez znajomych Skopów z Chorzowa.
Tułając się po okolicznych wsiach, trafił do Koziegłów-Rosochacza, gdzie przyjęła go rodzina Błońskich. Tzvi utrzymywał, że nazywa się Józek Łukasik i pochodzi ze wsi Grodziec. „Józek” pomagał nowym gospodarzom, pasł krowy. Mieszkał u Błońskich 14 miesięcy – aż do wkroczenia Sowietów.
W 1948 r. Norich wyemigrował do Palestyny. Korespondował ze swoimi wybawcami do 1960 r., potem kontakt się urwał. W 2007 r. Tzvi odwiedził Koziegłowy po raz pierwszy. Od 2008 r. pozostaje w kontakcie ze Stanisławem Błońskim, synem Antoniego. W 2009 przyjechał ponownie na zaproszenie gminy i spotkał się z miejscową młodzieżą.





