Najnowszy film Feliksa Falka „Joanna” przypomina o Sprawiedliwych

AK, 16 listopada 2016
Najnowszy film Feliksa Falka „Joanna” to historia osadzona w realiach II wojny światowej. Mąż tytułowej bohaterki trafił do Oflagu. Pewnego dnia w kościele Joanna przypadkiem znajduje małą żydowską dziewczynkę. Mimo zagrożenia, postanawia ją ukrywać.


„Joanna” jest przykładem historii autentycznej, odzwierciedla postępowanie tysięcy Sprawiedliwych wśród Narodów Świata.

Film zachwycił widzów 35 Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Otrzymał nagrodę za scenariusz i rezyserię.
Krytyk Filmowy Tadeusz Sobolewski wystawił „Joannie” bardzo dobrą recenzję. Na łamach Gazety Wyborczej napisał:

"Joanna" Falka wyróżnia się klasyczną konstrukcją scenariusza, w którym los zastawia na bohaterkę pułapkę. Ten film, dziejący się w Krakowie, wnosi do polskiego kina nieczęsty element - jest obrazem okupacyjnego "życia na niby" mającego pozory normalności. Urzędy Generalnej Guberni obsadzone są przez Polaków. Bohaterka filmu, Joanna (Urszula Grabowska), bezskutecznie czekająca na list od męża z oflagu, przygarnia małą dziewczynkę, Żydówkę, której matkę zabrano w łapance. Staje się w ten sposób nosicielką tajemnicy, której nie może zdradzić nawet przed najbliższymi. Natomiast z konieczności musi korzystać z pomocy wrogów, w oczach "swoich" stając się zdrajczynią, jak bohaterka "Jak być kochaną" pamiętnego filmu Hasa. Końcowy, symboliczny obraz podpowiada łzawo i religijnie - przechowywanie małej Róży było golgotą Joanny. Jednak głębszy sens tej opowieści jest przewrotny i gorzki: przechowywanie dziecka niosło ze sobą większe ryzyko ze względu na swoich, wzajemnie kontrolujących patriotyczną przyzwoitość.

Więcej o filmie