Ogród Sprawiedliwych w Warszawie
Ogród jest wzorowany na istniejącym od 2003 r. Światowym Ogrodzie Sprawiedliwych w Mediolanie. Nie jest on poświęcony jedynie osobom niosącym w czasie wojny pomoc Żydom. Dla twórców Ogrodu słowo „Sprawiedliwi” ma szersze znaczenie. Drzewa i znajdując się obok nich kamienne koła mają upamiętniać wszystkich, którzy w obliczu totalitaryzmu i ludobójstwa mieli odwagę bronić godności człowieka, pomagać ofiarom czy występować w obronie prawdy. Do tej podobne ogrody powstały m. in. w Pradze, Sarajewie, Kigali i Erewaniu.
Ogród znajduje się na skwerze gen. Jana Jura-Gorzechowskiego. Jak podkreśla burmistrz dzielnicy Wola Urszula Kierzkowska, wybór tej lokalizacji nie był przypadkowy. W tym miejscu znajdowało się więzienie Pawiak, w którym Niemcy więzili i zabijali Polaków i Żydów. To także teren dawnego getta.
Jako pierwsze, w warszawskim Ogrodzie odsłonięto tablice poświęcone: Markowi Edelmanowi – jednemu z przywódców powstania w getcie warszawskim, politykowi i działaczowi społecznemu; Magdalenie Grodzkiej-Gużkowskiej – pisarce, żołnierce Armii Krajowej, Sprawiedliwej Wśród Narodów Świata; Janowi Karskiemu – działaczowi polskiego państwa podziemnego, który poinformował światowych polityków o Zagładzie; Antonii Locatelli – włoskiej zakonnicy zaangażowanej w działalność humanitarną w Afryce, zamordowanej w Rwandzie w 1992 r.; Tadeuszowi Mazowieckiemu – politykowi, od 1989 r. pierwszemu niekomunistycznemu premierowi Polski; Annie Politkowskiej – rosyjskiej dziennikarce, zamordowanej w Moskwie w 2006 r.
W związku z inauguracją ogrodu w audytorium Muzeum Historii Żydów Polskich odbyła się debata o fenomenie Sprawiedliwych z udziałem pomysłodawcy idei ogrodów – Gabriele Nissima, Marc-Henri Fermonta – krewnego Mosze Bejskiego, wieloletniego kierownika Komisji Sprawiedliwych w Instytucie Yad Vashem, a także dziennikarki Marii Wiernikowskiej. Spotkanie poprowadził Tomasz Jastrun.
Źródło: materiały informacyjne organizatorów





