Sprawiedliwi wśród Narodów Świata poszukiwani!
W 1939 roku Zawadzcy mieli około pięćdziesięciu lat. Jedenastoletnia wówczas Regina Wajberg spędzała lato u ciotki w Sawinie. W momencie wybuchu wojny, podjęto decyzję o jej powrocie do matki Poli, która mieszkała w Piaskach przy ulicy Zamojskiej. Regina miała dwie siostry: Malkę i Miriam. Dziewczynkę miał odwieźć do domu jeden z miejscowych gospodarzy – Jan Zawadzki. Okazało się to niemożliwe. Zawadzcy udzielili dziecku pomocy. Opiekowali się dziewczynką, a kiedy sytuacja zaczęła się stawać coraz bardziej niebezpieczna, przenieśli Reginę do kryjówki w piwnicy.
Źródła dotyczące tej historii są bardzo ubogie. Nie ma nawet pewności, gdzie mieszkali Zawadzcy. Poszukiwania w księgach meldunkowych i sprawdzenie rejestru zgonów w Sawinie nie przyniosło żadnych rezultatów. Na miejscowym cmentarzu znaleziono nagrobek, na którym widnieje nazwisko Sprawiedliwych, ale okazało się, że leży tam człowiek pochodzący z Chełma. Starsi ludzie z Sawina, pytani o Zawadzkich, bezradnie rozkładają ręce. Ustalono jedynie, że małżeństwo miało krewnego w Lublinie. Miał na imię Władysław.
Nie wiadomo, gdzie mieszkali Zawadzcy. Nie wiadomo, czy mieli dzieci. Nie wiadomo, gdzie szukać ich krewnych. Nie ma informacji o ich pochodzeniu, zawodzie i powojennych losach. Pewne jest jedynie to, że podczas okupacji hitlerowskiej uratowali Reginę Wajberg, która po przyjeździe do Izraela złożyła relację w Yad Vashem. W 2010 roku Zofia i Jan Zawadzcy otrzymali tytuł Sprawiedliwych wśród Narodów Świata – najwyższe cywilne odznaczenie w Izraelu.
Jeżeli ktokolwiek zna historię Zofii i Jana Zawadzkich lub może pomóc dotrzeć do ich krewnych, proszony jest o kontakt: [email protected], [email protected] albo na portal projektu „Polscy Sprawiedliwi – Przywracanie pamięci” ([email protected]).





