„Powiedziała: Ratuj mnie, nie mam nikogo”
Lubomira Karwowska pomagała swojej szkolnej koleżance, Krystynie Friedwald, która uciekła z getta warszawskiego. Dziewczyna straciła podczas Zagłady oboje rodziców. Od jesieni 1943 r. ukrywała się w mieszkaniu Lubomiry i jej rodziców, Zygmunta i Mirosławy Karwowskich, posługując się fałszywymi dokumentami.





