Czytelnia POLIN: „Przecież ich nie zostawię”

Redakcja / Editorial staff / English translation: Andrew Rajcher, 24 maja 2018
Zapraszamy do Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN na premierowe spotkanie wokół najnowszej książki Wydawnictwa Czarne, poświęconej tematyce Zagłady – „Przecież ich nie zostawię. O żydowskich opiekunkach w czasie wojny”, autorstwa Beaty Chomątowskiej, Sylwii Chutnik, Patrycji Dołowy, Magdaleny Kicińskiej, Karoliny Przewrockiej-Aderet, Karoliny Sulej, Moniki Sznajderman oraz Agnieszki Witkowskiej-Krych. Spotkanie z cyklu Czytelnia POLIN odbędzie się 28 maja.

Lekarki, pielęgniarki, nauczycielki, wychowawczynie. Sylwetki kilkunastu spośród wielu niezwykłych kobiet, zasługujących na pamięć. Nigdy się nie dowiemy, co nimi kierowało, gdy z poświęceniem walczyły o życie oddanych im pod opiekę dzieci, i co czuły, gdy szły z nimi na śmierć. Zapytane, odpowiedziałyby pewnie: przecież ich nie zostawię.

We wstępie do książki czytamy: „To był pomysł z gatunku tych oczywistych, tych, które pewnego dnia przychodzą do głowy i budzą zdziwienie: Dlaczego nie wcześniej? Dlaczego dopiero teraz pomyślałyśmy o tym, by przywołać pamięć o żydowskich kobietach, które w czasie wojny poświęciły się opiece nad osieroconymi lub chorymi dziećmi i tak często, nie próbując się ratować, były z nimi aż do końca?

Oddajemy w Państwa ręce książkę, w której osiem autorek napisało o kilkunastu z nich. Wśród bohaterek są kobiety lepiej i słabiej znane, są też takie, o których nie wiemy niemal niczego, znamy tylko imię, skrawek życia. Wybór, jakiego dokonały redaktorki, nie wyczerpuje oczywiście tematu. Chciałybyśmy, by nasza książka była tylko strażą przednią i by w ślad za nią powstały dalsze, poświęcone jeszcze innym spośród tych, o których nie wolno nam zapomnieć”.

Spotkanie wokół książki Przecież ich nie zostawię. O żydowskich opiekunkach w czasie wojny odbędzie się 28 maja (poniedziałek) o godz. 18.00 w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN. Rozmowę z autorkami poprowadzi Anda Rottenberg, fragmenty książki odczyta Jadwiga Jankowska-Cieślak.

To nieprawda, że zło jest banalne.
Zło jest kunsztowne i wyszukane. Pyszni się, kryguje. Dba o pointy.
Zło mówi: Wstań, kolego, dosyć się już nażyłeś. Teatralnym gestem trąca pejczem człowieka leżącego na ziemi. Wstań, kolego, mówi w jidysz.
Albo mówi: Nie mogę, i opuszcza karabin. Ich kann nicht, powtarza, a potem podnosi karabin i strzela do kobiety, którą kocha.
To dobro jest banalne.
Niepozorne, niepokaźne. Czasem nazwiska pozbawione, czasem imienia.

– z posłowia Hanny Krall