Historia moich pradziadków - Adama i Marii Zboromirskich

Historia mojej rodzinny sięga jeszcze czasów z Ponaryszek (okolice Wilna), gdzie mieszkali moi pradziadkowie - Adam i Maria Zboromirscy.

W czasie II wojny swiatowej uratowali małego żydowskiego chłopca – Akivę (Akibę) Branda (ur. 16 marca 1936 r.). Jego rodzinę znali jeszcze sprzed wojny.

Tato małego Akivy przyprowadził go w 1943 roku do naszej rodziny.
Moi pradziadkowie załatwili mu metrykę na nazwisko Tadeusz Zboromirski. Były sytuacje niebezpieczne, ale nie był ukrywany w schronie, tylko traktowany jako członek naszej rodziny. Chociaż był obrzezany, to rodzina ryzykowała dla niego życie. Też bym tak postąpiła.

Akiva bawił sie z moją mamą – Wandą i moim wujkiem Andrzejem. Wszyscy byli prawie w tym samym wieku 6-8 lat. Najstarszy był Andrzej, później moja mama i Akiva. Kiedy w czasie zabawy chłopiec spadł z konia, pradziadek Adam raz jeszcze uratował mu życie.

Całej rodzinie dokuczała bieda – wszy i głód. Pradziadka w 1946 roku wywieziono z Akivą w bydlęcym wagonie z Wilna do Łodzi, część rodziny znalazła sie w Lasku (wsi w woj. łódzkim).

1 września 1946 r. Akiva dowiedział się, jak naprawdę ma na imię. Dziadek musiał go oddać do Domu Dziecka kolo Łodzi do Helenówka.  W latach 1946-1957 ocalony przebywał w Polsce.

W 1962 roku, kiedy ja się urodziłam, Akiva pracował juz na morzu. Zaczynał od niskiego stanowiska. Zmieniał stanowiska 4 razy. Sprzątał, był ślusarzem, mechanikiem itd. Akiva skończył Technikum Górnicze w Rybniku. Z zawodu jest technikiem górnikiem i mechanikiem. 18 lat pracował w Firmie Casino-Austria, pod kierownictwem Rządu Austriackiego.

Aktualnie mieszka w Izraelu, skończył 74 lata i opiekuje się swoją bardzo chorą żoną.

Adam Zboromirski zmarł 21.10.1953 roku, przeżywszy 84 lata. Spoczywa na cmentarzu w Stroniu Śląskim, obok swojej żony, Marii Zboromirskiej z domu Wyszomirskiej. W tym samym grobowcu pochowana została moja mama, Wanda Siemkowska (17.02.1942 r. -19.09.1992 r.) z domu Alabuszew, z dziadków Zboromirskich.
Tu też pochowany został mój przybrany dziadek, Jerzy Alabuszew, drugi mąż babci oraz Andrzej Alabuszew, brat mojej mamy.

Na pamiątkę tej historii, mój syn, Michael Schünemann jest obrzezany, aby tym pokazać solidarność z Żydami. Sam tego chciał, jako juz dorosły chłopak.

W 1998 r. Instytut Yad Vashem nadał Adamowi Zboromirskiemu pośmiertnie tytuł Sprawiedliwego wśród Narodów Świata, rok później – jego żonie Marii Zboromirskiej.


Dorota Panek Schünemann z rodziny Zboromirskich ur. 20.06.1962 roku, córka Wandy Siemkowskiej. Śpiewaczka operowa oraz aktorka, znana z głównej roli w filmie "Trawa, czyli rzecz o poezji Güntera Grassa" w reż. Stefana Szlachtycza. Solistka Teatru Muzycznego w Gdyni. Dawała wiele koncertów w Niemczech ( KLUB ZONTA). Znana również z telewizji i gazet w Niemczech, z klubów golfowych, a przede wszystkim z Balu w Operze w 1996 roku- Alter Oper in Frankfurt am Main tj. Stara Opera we Frankfurcie nad Menem.
27 listopada 2006 roku, wraz z Constantinem Moscivichem dała Koncert pamięci zmarłych w wypadku polskich górników. Było to w Galerii Porczyńskich w Warszawie.